Przepis mało wymagający, a bardzo efektowny smakowo, muszę przyznać. Nie sądziłam, że tak małym nakładem sił da się tak uszczęśliwić znajomych.
Ostrzegam tylko, że są bardzo słodkie, chociaż to i tak nie przeszkadza w ich pałaszowaniu.
Przepis znowu od Cukrowej Wróżki.
Składniki:
150 g słodkiego mleka skondensowanego
2 tabliczki białej czekolady (200 g)
8 ciastek oreo
Mleko i czekoladę umieszczamy w kąpieli wodnej i rozpuszczamy, mieszając, aż powstanie gładka masa. W międzyczasie kruszymy ciasteczka i wsypujemy je do mleka z czekoladą. Mieszamy. Przelewamy do prostokątnego pojemniczka lub keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godz. Stężałe krówki kroimy w kostki według uznania.
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała czekolada. Pokaż wszystkie posty
piątek, 7 grudnia 2012
piątek, 27 stycznia 2012
(Po)świąteczne pierniczki II
Przepis jest całkiem prosty, a pierniczki wychodzą wspaniałe! I w smaku, i w "konsystencji". Fakt, że trzeba czekać ponad tydzień (albo i dłużej), żeby ponownie zmiękły (po upieczeniu są miękkie, ale kiedy stygną twardnieją), ale to tylko zaostrza apetyt. Po upieczeniu i ostygnięciu pierniczków wkładamy je do szczelnego pojemnika z kawałkami pokrojonego jabłka i cierpliwie czekamy, zmieniając co jakiś czas jabłko. Zapach po otworzeniu słoika z piernikami jest po prostu nieziemski!
Komentarz mojej mamy: "Otwórz produkcję!" - bezcenny.
2 szklanki mąki
2 łyżki miodu
3/4 szkl. cukru
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy do wina i piwa (nie miałam przyprawy do piernika, więc użyłam takiej gotowej do wina i piwa - wyszło idealnie)
2 łyżeczki cynamonu
1-2 łyżki oleju
1 jajko
ok. 1/3 szkl. ciepłego mleka
czekolada, kolorowa posypka, cukier perlisty do dekoracji
Ciasto będzie wyglądać jak okruchy chleba. Dolewając po łyżce mleka zarabiamy ciasto ręką, aż będzie jednolite i elastyczne. Nie trzeba zużyć całego mleka. Ciasto nie ie może być zbyt twarde, ale też nie powinno za bardzo kleić się do rąk. Jeżeli jest zbyt klejące, zbyt rzadkie - podsypujemy mąką. Jeżeli nadal się klei a wydaje nam się, że powoli zaczyna się robić zbyt mało elastyczne - dodajemy jeszcze łyżkę oleju i zagniatamy. Powinniśmy zagniatać je przez ok. 10 minut.
Po wyjęciu pierniczków z piekarnika dajemy im ostygnąć. Pierniczki stwardnieją i aby ponownie zmiękły, umieszczamy je w szczelnym pojemniku, do którego wkładamy pokrojone kawałki jabłka (jabłko nie powinno miąższem dotykać pierniczków, bo wtedy nasiąkają). Moje pierniczki zmiękły po tygodniu. Wkładałam do pojemnika kawałki z połowy lub całego jabłka i zmieniałam je codziennie. Myślę, że można robić to co kilka dni, ale mnie wydawało się, że tak zmiękną szybciej. A poza tym - takie piernikowe jabłka są strasznie smaczne i nie mogłam się oprzeć pokusie pałaszowania ich :D
Kiedy pierniczki zmiękną, możemy zabrać się za ich dekorację. Ja większe posmarowałam roztopioną czekoladą mleczną i białą, a mniejsze zanurzyłam całe w czekoladzie, a potem posypałam posypką cukrową albo cukrem perlistym.
Po lewej u góry widać zdjęcia pierniczków, które wykroiłam foremkami w kształcie zwierząt - ślimaka, wiewiórki i jeża.
niedziela, 13 listopada 2011
(Nie)zwykłe muffinki czekoladowe
Składniki (na ok. 18 sztuk):
2 szkl. mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
0,5 szkl. kakao
150 g miękkiego masła lub margaryny
1 szkl. cukru
3 jajka
1 szkl. mleka
100 g czekolady gorzkiej
50 g białej czekolady
ew. płatki typu "cookie crisp" do dekoracji

Mąkę, proszek do pieczenia, sól i kakao przesiewamy do miski. W drugiej misce ubijamy masło z cukrem na puszystą masę (przez ok. 5 min.). Dodajemy jajka, po jednym na raz, dobrze ubijając po każdym dodaniu. Na najmniejszych obrotach miksera ubijamy masę, dodając naprzemiennie suche składniki i mleko. Ubijamy tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Nakładamy do foremek na muffinki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 15 min. (najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy już dobre). Po tym czasie wyciągamy muffinki z piekarnika i czekamy, aż przestygną.
W kąpieli wodnej lub w mikrofalówce rozpuszczamy osobno dwa rodzaje czekolady. Najpierw nakładamy na każdą muffinkę po łyżeczce ciemnej czekolady i rozprowadzamy na powierzchni muffinki. Następnie nabieramy na łyżeczkę rozpuszczoną białą czekoladę i tworzymy finezyjne wzorki na ciemnej czekoladzie. Można dodatkowo zrobić patyczkiem lub drugą stroną łyżeczki zawijasy - to już zależy od Waszej inwencji twórczej. Wierzch muffinki dekorujemy płatkiem śniadaniowym w kształcie ciasteczka i voila - gotowe!
Smacznego!
niedziela, 9 października 2011
Ciasteczka z białą czekoladą i suszonymi śliwkami
Pyszne! Idealny przepis i idealne połączenie smaków. Nie można się im oprzeć!
Składniki:
75 g miękkiego masła
75 g cukru
olejek waniliowy
1 duże jajko
175 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka starta z jednej pomarańczy
125 g białej czekolady
125 g suszonych śliwek
W dużej misce ubijamy mikserem masło, cukier i kilka kropli olejku waniliowego. Dodajemy jajko i ubijamy, aż masa będzie lekka i puszysta. Przesiewamy mąkę i łączymy ją z masą za pomocą łyżki. Czekoladę i śliwki kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do ciasta razem ze skórką pomarańczową. Nakładamy ciastka łyżką na blasze wysmarowanej tłuszczem. Zostawiamy im trochę miejsca na wyrośnięcie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 10-12 min. Ciasteczka powinny być z wierzchu chrupiące a w środku miękkie.
Smacznego!
Składniki:
75 g miękkiego masła
75 g cukru
olejek waniliowy
1 duże jajko
175 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka starta z jednej pomarańczy
125 g białej czekolady
125 g suszonych śliwek
W dużej misce ubijamy mikserem masło, cukier i kilka kropli olejku waniliowego. Dodajemy jajko i ubijamy, aż masa będzie lekka i puszysta. Przesiewamy mąkę i łączymy ją z masą za pomocą łyżki. Czekoladę i śliwki kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do ciasta razem ze skórką pomarańczową. Nakładamy ciastka łyżką na blasze wysmarowanej tłuszczem. Zostawiamy im trochę miejsca na wyrośnięcie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 10-12 min. Ciasteczka powinny być z wierzchu chrupiące a w środku miękkie.
Smacznego!
piątek, 27 maja 2011
Torcik marchewkowy dla Mamy :)
A to prezent, który dałam swojej Mamie, tylko nie zdążyłam go wstawić na czas.
Torcik nie do końca się udał, chyba za mocno go pomieszałam, bo klapnął już w misce. No cóż, przepis zamieszczę oryginalny, może komuś innemu się uda wyższy ;) Dekoracje, marcepanowe marchewki, dostałam już jakiś czas temu w prezencie od Gosi (dziękuję jeszcze raz!) i teraz uznałam, że jest idealny moment, żeby je wykorzystać.
Składniki:
5 jajek
150 g cukru
150 g mąki pszennej
40 g kakao
175 g drobno startej i osuszonej marchewki (a może marchewki dałam za dużo i dlatego siadło?)
ew. 50 g siekanych orzechów włoskich
2 łyżki oleju
300 g waniliowego serka homogenizowanego
2 łyżki cukru pudru
175 g białej czekolady
Tortownicę (powinna być o średnicy 20 cm) smarujemy tłuszczem.
Do dużej miski wkładamy jajka i cukier, umieszczamy ją na rondlu z wrzącą wodą i ubijamy na najwyższych obrotach, aż masa będzie tak gęsta, że łopatka miksera pozostawi w niej ślad.
Zdejmujemy miskę z rondla. Wsypujemy przesianą mąkę i kakao, delikatnie mieszamy (bardzo delikatnie i bardzo mało!). Dodajemy marchew, orzechy i olej. Mieszamy.
Przekładamy do formy i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp. 190 stopni przez 45 minut. Po wyjęciu dajemy ciastu ostygnąć.
Aby zrobić krem, rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej. Do serka homogenizowanego dodajemy cukier puder, mieszamy, aż się rozpuści i dolewamy stopioną czekoladę. Mieszamy.
Wystudzone ciasto smarujemy kremem (można ją trochę schłodzić, żeby była bardziej gęsta). Możemy ciasto udekorować lub zrobić wzorki z kremu.
Inna możliwość: jeśli ciasto Wam wyrosło tak jak powinno (moje było zbyt niskie, żeby tak zrobić), to przecinamy je na pół i przekładamy połową kremu, a wtedy resztą smarujemy wierzch.
Ciasto przechowujemy w lodówce.
Smacznego!
sobota, 21 maja 2011
Placek czekoladowy-morelowy
Z dedykacją dla Marty, która jest uczulona na kakao i może jeść tylko białą czekoladę :)
Z podziękowaniami dla Gosi za mile spędzony czas i maturalną makulaturę, która w moich rękach zostanie ponownie przetworzona ;)
Składniki:
125 g masła lub margaryny
175 g białej czekolady
4 jajka
125 g cukru
200 g przesianej mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
100 g pokrojonych suszonych moreli
Tortownicę lub kwadratową blachę smarujemy cienko tłuszczem.
Masło/margarynę z czekoladą połamaną na małe kawałki roztapiamy w kąpieli wodnej. Często mieszamy, aż masa będzie gładka i lśniąca. Odstawiamy na bok, aby lekko przestygła (ja wstawiam na chwilę do chłodnej wody).
Do masła i czekolady dodajemy jajka i cukier, dokładnie ucieramy na gładką masę. Ja utarłam ręcznie i nie wiem czy to nie było przyczyną tego, że placek był dość niski, ale nie wiem - w sumie placki z reguły są niskie.
Dosypujemy mąkę, proszek do pieczenia, sól i pokrojone morele. Starannie mieszamy, aby nie było grudek.
Przelewamy masę do przygotowanej formy i pieczemy przez 25-30 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
Pozostawiamy w formie do ostygnięcia, potem kroimy w trójkąty lub kwadraty. Ja dodatkowo posypałam cukrem pudrem oraz udekorowałam startą czekoladą i listkiem mięty.
Z podziękowaniami dla Gosi za mile spędzony czas i maturalną makulaturę, która w moich rękach zostanie ponownie przetworzona ;)
Składniki:
125 g masła lub margaryny
175 g białej czekolady
4 jajka
125 g cukru
200 g przesianej mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
100 g pokrojonych suszonych moreli
Tortownicę lub kwadratową blachę smarujemy cienko tłuszczem.
Masło/margarynę z czekoladą połamaną na małe kawałki roztapiamy w kąpieli wodnej. Często mieszamy, aż masa będzie gładka i lśniąca. Odstawiamy na bok, aby lekko przestygła (ja wstawiam na chwilę do chłodnej wody).
Do masła i czekolady dodajemy jajka i cukier, dokładnie ucieramy na gładką masę. Ja utarłam ręcznie i nie wiem czy to nie było przyczyną tego, że placek był dość niski, ale nie wiem - w sumie placki z reguły są niskie.
Dosypujemy mąkę, proszek do pieczenia, sól i pokrojone morele. Starannie mieszamy, aby nie było grudek.
Przelewamy masę do przygotowanej formy i pieczemy przez 25-30 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
Pozostawiamy w formie do ostygnięcia, potem kroimy w trójkąty lub kwadraty. Ja dodatkowo posypałam cukrem pudrem oraz udekorowałam startą czekoladą i listkiem mięty.
sobota, 14 maja 2011
Lody, lody dla ochłody
LODY Z BIAŁEJ CZEKOLADY
Wspomnienie smaku lodów z mojej ulubionej kawiarni, która już nie istnieje...
Składniki:
1 jajko
1 żółtko2 łyżki stołowe cukru
150 g białej czekolady
300 ml mleka
150 ml śmietanki kremówki (schładzanej przez min. 12 godzin)
W misce ubijamy jajko, żółtko i cukier. Łamiemy na kawałki czekoladę, wsypujemy ją do miski, wlewamy 3 łyżki stołowe mleka i roztapiamy, postawiwszy miskę na rondlu z gorącą wodą. Następnie doprowadzamy resztę mleka do wrzenia i przelewamy do kogla-mogla, cały czas mieszając. Umieszczamy masę jajeczną na rondlu z wrzącą wodą, mieszamy, aż masa zgęstnieje (może potrwać kilka minut, jajko musi się ściąć). Wlewamy czekoladę i mieszamy. Przykrywamy masę arkuszem zwilżonego pergaminu i odstawiamy, aby wystygła.
Ubijamy śmietanę, przekładamy do masy czekoladowej i mieszamy. Wkładamy do stosownego pojemnika i wstawiamy do zamrażalnika na 1-2 godziny.
Masę przekładamy do miski i ucieramy (najlepiej blenderem) do uzyskania gładkiej masy. Ponownie zamrażamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














