Taka mała rewelacja na temat brownie. Dla wszystkich, którzy lubią to słodkie, zakalcowate ciasto. Wiem, że dużo osób nie lubi rodzynek w cieście, ale duże rodzynki tak wkomponowują się w ciasto, że są mało wyczuwalne, a nadają mu charakteru. Jedno z tych prostych, pysznych i szybkich ciast dla każdego.
Składniki:
115 g masła
50 g kakao
2 jajka
1 szkl. cukru
kilka kropli olejku waniliowego
40 g mąki
100 g rodzynek (najlepiej 'luksusowych')
ew. cukier puder do posypania
Masło roztapiamy w małym rondelku. Zdejmujemy z ognia, wsypujemy kakao i dokładnie mieszamy.
W misce ubijamy mikserem jajka wraz z cukrem i olejkiem waniliowym, aż będą puszyste. Dodajemy masę kakaową i mieszamy, aż się połączą. Przesiewamy mąkę do masy i delikatnie mieszamy. Na koniec wsypujemy rodzynki i ponownie mieszamy.
Wylewamy ciasto na małą tortownicę wysmarowaną tłuszczem i wysypaną mąką.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 30 min. Po wyjęciu z piekarnika zostawiamy do wystygnięcia i dopiero wtedy kroimy ciasto na kawałki.
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakaowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakaowo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 lutego 2013
czwartek, 24 stycznia 2013
Ciasteczka z krówką
Najlepsze jeszcze gorące po upieczeniu. Wtedy krówka jest jeszcze płynna i ciągnąca. Tylko uważajcie na języki, co by sobie nie poparzyć!
Bardzo efektowne jak na ilość włożonej pracy i wysiłku w ich zrobienie.
Składniki na ok. 20-24 ciasteczka:
1 1/4 szkl. mąki
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
5 łyżek masła
7 łyżek kakao (niesłodzonego)
2/3 szkl. cukru
1/3 szkl. jogurtu naturalnego
kilka kropel olejku waniliowego
10-12 krówek
Mąkę przesiewamy do miski wraz z sodą i solą. Masło rozpuszczamy w dużym rondelku na małym ogniu. Zdejmujemy z palnika. Wsypujemy kakao do roztopionego masła i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy cukier, jogurt naturalny i olejek, mieszając po dodaniu każdego składniku. Stopniowo dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy, aż masa będzie jednolita. Ciasto powinno być elastyczne, niezbyt klejące. Można dodać trochę mąki, jeśli jest bardzo klejące.
Krówki kroimy na pół. Jeśli podzielimy ciasto na 20 ciasteczek wyjdą nam ciasteczka większe i bardziej delikatne, miękkie w środku. Mniejsze ciasteczka będą twardsze i lekko kruche.
Kawałeczki ciasta rozpłaszczamy, wkładamy do środka połówkę krówki i toczymy kulki. Dla ciekawszego efektu smakowego można posypać wierzch kulki grubą solą, ale moja rodzinka zgodnie stwierdziła, że woli bez.
Kulki można rozpłaszczyć przed upieczeniem, ale jeśli trudno jest to zrobić, to można lekko zgnieść je zaraz po upieczeniu, żeby miały bardziej ciasteczkowy kształt.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 12 minut. Wyjmujemy po tym czasie, zostawiamy jeszcze przez kilka minut na gorącej blasze, a następnie przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
Smacznego!
Bardzo efektowne jak na ilość włożonej pracy i wysiłku w ich zrobienie.
Składniki na ok. 20-24 ciasteczka:
1 1/4 szkl. mąki
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
5 łyżek masła
7 łyżek kakao (niesłodzonego)
2/3 szkl. cukru
1/3 szkl. jogurtu naturalnego
kilka kropel olejku waniliowego
10-12 krówek
Mąkę przesiewamy do miski wraz z sodą i solą. Masło rozpuszczamy w dużym rondelku na małym ogniu. Zdejmujemy z palnika. Wsypujemy kakao do roztopionego masła i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy cukier, jogurt naturalny i olejek, mieszając po dodaniu każdego składniku. Stopniowo dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy, aż masa będzie jednolita. Ciasto powinno być elastyczne, niezbyt klejące. Można dodać trochę mąki, jeśli jest bardzo klejące.
Krówki kroimy na pół. Jeśli podzielimy ciasto na 20 ciasteczek wyjdą nam ciasteczka większe i bardziej delikatne, miękkie w środku. Mniejsze ciasteczka będą twardsze i lekko kruche.
Kawałeczki ciasta rozpłaszczamy, wkładamy do środka połówkę krówki i toczymy kulki. Dla ciekawszego efektu smakowego można posypać wierzch kulki grubą solą, ale moja rodzinka zgodnie stwierdziła, że woli bez.
Kulki można rozpłaszczyć przed upieczeniem, ale jeśli trudno jest to zrobić, to można lekko zgnieść je zaraz po upieczeniu, żeby miały bardziej ciasteczkowy kształt.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 12 minut. Wyjmujemy po tym czasie, zostawiamy jeszcze przez kilka minut na gorącej blasze, a następnie przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
piątek, 28 grudnia 2012
Cake mops!
Czyli cake pops w kształcie mopsów. Nie są idealne, wyglądają może trochę jak miśki, ale jak na moją drugą przygodę z cake popsami w ogóle, to są całkiem udane. Idea była taka, aby uszczęśliwić koleżankę, która uwielbia mopsy.
Próbowałam raz kiedyś zrobić cake popsy, ale ciasto wyszło niezbyt smaczne - mascarpone dominował nad smakiem ciasta, a lizaki spadały mi z patyków, bo nie wiedziałam, że trzeba je przed włożeniem umoczyć w czekoladzie. Tym razem poszło mi lepiej! Inspirowałam się zdjęciami stąd, a przepis zaczerpnęłam stąd (polecam, tam wytłumaczone jest krok po kroku jak robić cake popsy, a do tego wszystko pokazane jest na filmiku).
Składniki:
Na ciasto czekoladowo-pierniczkowe
ok. 400 g pokruszonych pierniczków
125 g sera mascarpone
1/2 tabliczki roztopionej czekolady deserowej
2-3 łyżki masła miękkiego
1 łyżka kakao
Do dekoracji
tabliczka czekolady deserowej
Próbowałam raz kiedyś zrobić cake popsy, ale ciasto wyszło niezbyt smaczne - mascarpone dominował nad smakiem ciasta, a lizaki spadały mi z patyków, bo nie wiedziałam, że trzeba je przed włożeniem umoczyć w czekoladzie. Tym razem poszło mi lepiej! Inspirowałam się zdjęciami stąd, a przepis zaczerpnęłam stąd (polecam, tam wytłumaczone jest krok po kroku jak robić cake popsy, a do tego wszystko pokazane jest na filmiku).
Składniki:
Na ciasto czekoladowo-pierniczkowe
ok. 400 g pokruszonych pierniczków
125 g sera mascarpone
1/2 tabliczki roztopionej czekolady deserowej
2-3 łyżki masła miękkiego
1 łyżka kakao
Do dekoracji
tabliczka czekolady deserowej
tabliczka czekolady białej
1 łyżka oleju do czekolady ww.
1 łyżka oleju do czekolady ww.
cukier puder
cukrowe serduszka
cukrowe serduszka
Pierniczki kruszymy do miski. Miękkie można kruszyć w dłoniach, twardsze dobrze jest zmiażdżyć np. pałką do ciasta. Dodajemy mascarpone, roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę, miękkie masło (można roztopić z czekoladą) i kakao. Miksujemy lub mieszamy łyżką.
Wyjmujemy z miski i zagniatamy przez chwilę, aż masa będzie jednolita. Wkładamy do lodówki.
W tym czasie możemy zrobić czekoladowe uszka. W zasadzie można by kupić czekoladowe 'kropki', ale ja takich nie dostałam, więc musiałam improwizować. Ciemną czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej i nakładałam wykałaczką krople na folię spożywczą. Po chwili w lodówce czekolada twardnieje i łatwo można takie czekoladowe kropki zdjąć z folii.
Ciasto wyjmujemy z lodówki i formujemy z niego kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Patyczki do szaszłyków albo nawet słomki (u mnie się sprawdziły, chociaż troszkę trzeba uważać) maczamy w roztopionej ciemnej czekoladzie i wbijamy je w kuleczki z ciasta. Wkładamy je z powrotem do lodówki.
Roztapiamy białą czekoladę w kąpieli wodnej, dodając odrobinę ciemnej czekolady, aby uzyskać beżowy kolor. Dodajemy odrobinę oleju, aby czekolada łatwiej spływała. Najlepiej jest przelać roztopioną czekoladę do wąskiego kubeczka - łatwiej macza się wtedy lizaki. Każdy z lizaków maczamy w czekoladzie. Nadmiar czekolady otrzepujemy. Patyczki wbijamy w jakieś stabilne podłoże, np. kawałek styropianu, ale z braku laku może to być duże jabłko, czy inny owoc lub warzywo :D W tym momencie, zanim czekolada zastygnie, wkładamy czekoladowe uszy. Jeśli zrobimy to później, polewa popęka.
Kiedy czekolada zastygnie, 'malujemy' na niej przy pomocy wykałaczki i ciemnej czekolady pyszczki mopsików i obwódki wokół oczu. Cukrowe serduszko posłużyło mi jako języczek, a z odrobiny lukru robiłam białka oczu. Lizaczki odkładamy do zastygnięcia. Po tym czasie można je zapakować ładnie w celofan i np. komuś podarować.
Nie wszystkie cake popsy dekorowałam jako mopsiki. Część zanurzyłam po prostu w czekoladzie i posypałam kolorowymi posypkami. Efekt jest bardzo fajny, a zajmuje to na pewno dużo mniej czasu!
Piernikowy sernik
W tym roku postanowiłam zrobić coś innego - zamiast tradycyjnego sernika z brzoskwiniami upiekłam sernik w bardziej świątecznym stylu. Sernik z pierniczkami. Przepis znalazłam u Cukrowej wróżki i byłam bardzo mile zaskoczona. Sernik robi się nieprzyzwoicie szybko, a jest naprawdę przepyszny! I zostaje czas na pieczenie innych świątecznych cudów.
Składniki:
Na spód
200 g ciasteczek zbożowych
60 g masła
1/2 łyżeczki cynamonu
Na masę serową
1 kg mielonego twarogu (z wiaderka)
3/4 szklanki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego
kilka kropli olejku waniliowego
4 jaja
kilkanaście pierniczków nadziewanych w czekoladzie
3/4 szklanki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego
kilka kropli olejku waniliowego
4 jaja
kilkanaście pierniczków nadziewanych w czekoladzie
Na polewę
50 g masła
3 łyżki kakao
6 łyżek mleka
4 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao
6 łyżek mleka
4 łyżki cukru pudru
Masło roztapiamy w rondelku. Ciasteczka kruszymy w misce na proszek. Ja lubię miażdżyć je pałką do ciasta. Mieszamy z cynamonem, dodajemy roztopione masło i ponownie mieszamy. Wygniatamy masą dno tortownicy wysmarowanej uprzednio masłem lub margaryną. Wkładamy do lodówki.
Twaróg miksujemy z cukrem, budyniem i olejkiem waniliowym. Dodajemy po jednym jajku, miksując za każdym razem. Połowę masy wykładamy na ciasteczkowy spód. Układamy na niej pierniczki i przykrywamy resztą masy.
Sernik pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni Celsjusza przez około 1 godz. i 15 min. Można dodatkowo umieścić na spodzie piekarnika naczynie żaroodporne lub blaszkę wypełnioną wodą, aby sernik był delikatniejszy (chociaż i tak dużo zależy od kupionego twarogu).
W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy resztę składników na polewę i dokładnie rozcieramy, aby nie było grudek. Polewamy nią wystudzony sernik.
Smacznego!
wtorek, 18 września 2012
Kawowa Pavlova
Przepraszam za tak długą przerwę. Brak weny może dopaść każdego. Na szczęście teraz czuję przypływ sił i motywacji do pieczenia i wstawiania nowych postów na bloga : )
Po przerwie zaczynam z całkiem nowym dla mnie przedsięwzięciem kulinarnym - Pavlovą. Muszę powiedzieć, że zrobiła na mnie wrażenie. Słodko-gorzka dzięki kawie daje też ciekawe doznania dzięki połączeniu dwóch różnych konsystencji - kruchej bezy i puszystej śmietany.
Tylko niestety znika szybciej niż się ją przygotowuje...
Składniki:
250 g cukru
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku
4 białka jaj
szczypta soli
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
1 łyżeczka octu winnego
400 ml śmietanki kremówki
kakao do posypania
Przygotowujemy dużą blachę do pieczenia - kładziemy na niej arkusz papieru do pieczenia i odrysowujemy dno małej tortownicy (średnica 23 cm). Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.
Cukier i kawę mieszamy małej miseczce. Białka jaj ubijamy ze szczyptą soli, aż będą tworzyć lekko sztywną pianę. Nadal ubijając dodajemy po jednej łyżce mieszankę cukru i kawy. Piana powinna stać się sztywna i mieć kolor ecru. Wtedy za pomocą łyżki delikatnie mieszamy pianę z mąką kukurydzianą i octem.
Wykładamy pianę na papier do pieczenia do środka narysowanego okręgu.
Rozprowadzamy pianę nadając jej kształt spłaszczonego walca.
Wkładamy do piekarnika i zmniejszamy jego temperaturę do 150 st. C. W tej temperaturze pozostawiamy Pavlovą przez godzinę.
Po godzinie wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto w środku aż do ostygnięcia.
Wystudzoną Pavlovą delikatnie przekładamy na talerz do góry nogami i zdejmujemy papier do pieczenia. Odwracamy ją z powrotem.
Schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywno i wykładamy ją na środek Pavlovej. Wierzch posypujemy przesianym na sitku kakao.
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Truskawki w dwóch odsłonach
Na początek KAKAOWE CIASTO Z MUSEM TRUSKAWKOWYM i MUFFINKI Z TRUSKAWKĄ W ŚRODKU. Przygotowałam je z jednego ciasta, które rozlałam do mojej serduszkowej foremki na ciasto i foremek do muffinek.
Składniki:
pół kostki masła, roztopionego i ostudzonego
150 ml jogurtu naturalnego lub truskawkowego
175 g cukru
3 rozkłócone jajka
225 g przesianej mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 płaska łyżka sody oczyszczonej
2 łyżki kakao
1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
kilka łyżek zimnej wody
ew. cukier do smaku
ew. bita śmietana do dekoracji
Piekarnik nagrzewamy do temp. 180 stopni.
Do miski wlewamy jogurt, dodajemy masło, cukier i jajka, starannie mieszamy. W osobnej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę i kakao (przesiewamy przez sito, jeśli są grudki). Dosypujemy do masy i dokładnie mieszamy. Ja wlałam najpierw do mojej serduszkowej formy na ciasto (max. do połowy wysokości), a resztę rozlałam do foremek na muffinki. Do każdej muffinki włożyłam jedną truskawkę.
Ciasto piekłam ok. 20-25 min. (ze względu na to, że jest to mała forma), muffinki ok. 15 min., do suchego patyczka. Jeżeli pieczemy ciasto w normalnej tortownicy, pieczemy je ok. 45 min. Można je po ostudzeniu przeciąć na 2 lub 3 plastry i przełożyć musem truskawkowym. Ja po prostu wylałam mus na ostudzonym cieście.
W czasie kiedy ciasto/muffinki się pieką robimy mus truskawkowy. Miksujemy truskawki blenderem (zostawiamy trochę do dekoracji). Mniej więcej tyle, żeby otrzymaj szklankę musu. Można więcej, zależnie od wielkości formy. Dosładzamy do smaku. Przelewamy mus do rondelka, doprowadzamy do wrzenia i zestawiamy z ognia. Mąkę ziemniaczaną rozprowadzamy w zimnej wodzie i wlewamy do gorącego musu. Intensywnie mieszamy i kiedy zgęstnieje, wylewamy na ciasto. Na górze układamy pokrojone truskawki.
Kiedy ciasto przestygnie, wkładamy je na ok. 3 godziny do lodówki, żeby dobrze stężało.
Przed podaniem muffinki i ciasto można udekorować bitą śmietaną.
sobota, 14 kwietnia 2012
Ciasto coca-cola
Szukałam jakiegoś ciekawego przepisu, żeby upiec coś jeszcze na dzień języków. Szukałam, szukałam i nagle mnie olśniło - przecież mam książkę kucharską "Atlanta Natives' Favorite Recipes"! Wprost idealna na tę okazję. Chwilę powertowałam i - kolejne olśnienie - "Zrobię coca-cola cake!". Czułam, że będzie mega słodkie i się nie myliłam. Ale w szkole zrobiło furorę! Część ludzi mówiła, że czuć coca-colę, chociaż ja osobiście jej nie czułam. Dla mnie prostu bardzo dobre czekoladowe ciasto i ciekawy eksperyment ; )
Składniki:
ciasto
2 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kostka masła lub margaryny
3 łyżki kakao
1 szkl. coca-coli
1/2 szkl. maślanki
1 łyżeczka sody
2 jajka
kilka kropli olejku waniliowego
polewa
pół kostki masła lub margaryny
3 łyżki kakao
6 łyżek coca-coli
1 paczka cukru pudru (4 szkl.)
kilka kropli olejku waniliowego
2 paczki "kamyczków"
Do miski przesiewamy mąkę i cukier puder. Odstawiamy na bok. W rondelku rozpuszczamy masło. Dodajemy kakao i szklankę coca-coli. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez minutę. Wlewamy do suchych składników. Sodę mieszamy z maślanką i dodajemy do masy. Wbijamy jajka, wlewamy olejek waniliowy i mieszamy, aż będzie jednolite. Wykładamy na dużą, wysmarowaną tłuszczem lub wyłożoną pergaminem blachę (25 x 35 cm). Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 45 min.
Do rondelka wkładamy masło, kakao, wlewamy 6 łyżek coca-coli i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cukier puder i olejek waniliowy. Ucieramy, żeby nie było grudek. Rozprowadzamy na ciepłym cieście i posypujemy "kamyczkami". Gotowe!
Składniki:
ciasto
2 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kostka masła lub margaryny
3 łyżki kakao
1 szkl. coca-coli
1/2 szkl. maślanki
1 łyżeczka sody
2 jajka
kilka kropli olejku waniliowego
polewa
pół kostki masła lub margaryny
3 łyżki kakao
6 łyżek coca-coli
1 paczka cukru pudru (4 szkl.)
kilka kropli olejku waniliowego
2 paczki "kamyczków"
Do miski przesiewamy mąkę i cukier puder. Odstawiamy na bok. W rondelku rozpuszczamy masło. Dodajemy kakao i szklankę coca-coli. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez minutę. Wlewamy do suchych składników. Sodę mieszamy z maślanką i dodajemy do masy. Wbijamy jajka, wlewamy olejek waniliowy i mieszamy, aż będzie jednolite. Wykładamy na dużą, wysmarowaną tłuszczem lub wyłożoną pergaminem blachę (25 x 35 cm). Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 45 min.
Do rondelka wkładamy masło, kakao, wlewamy 6 łyżek coca-coli i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cukier puder i olejek waniliowy. Ucieramy, żeby nie było grudek. Rozprowadzamy na ciepłym cieście i posypujemy "kamyczkami". Gotowe!
fot. Adrian Wiśniewski
wtorek, 14 lutego 2012
Serduszka z kremem
Dla tych, którzy Walentynki mają przez cały rok i nie potrzebują 14-go lutego, aby upiec coś przesłodkiego z serduszkiem.
Ja wykorzystałam walentynki jako pretekst do kupienia silikonowych foremek do ciasta i do muffinek. Polecam serdecznie!
Składniki na ciasto czekoladowo-kawowe:
2 szkl. mąki
¾ szkl. kakao
1 łyżka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
1 ½ szklanki cukru
100 ml oleju
1 szkl. maślanki
2 jaja
1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W jednaj misce łączymy wszystkie suche składniki, w drugiej mokre, prócz kawy. Do suchych składników wlewamy mokre, mieszamy. Następnie dodajemy kawę i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto jest dosyć płynne. Ciasto nalewamy do dużej formy, mniej więcej do połowy jej wysokości, a resztą ciasta napełniamy foremki do muffinek - też do ok. połowy ich wysokości. Możemy też wylać całe ciasto na tortownicę lub wypełnić nim same foremki do muffinek - zależnie, czym dysponujemy. Ciasto pieczemy przez ok. 40 min., muffinki przez 20 min. Wyciągamy z piekarnika, kiedy patyczek wetknięty na środku ciasta/muffinki jest suchy. Zostawiamy ciasto do ostygnięcia.
Muffinki wyrastają dość "kopulasto", więc żeby dekoracja wyglądała ładniej, odwróciłam je do góry nogami.
Składniki na krem budyniowy:
budyń śmietankowy
1,5 szkl. mleka
3 łyżki cukru
pół kostki masła/margaryny w temp. pokojowej
czerwony barwnik spożywczy
Budyń rozprowadzamy w 0,5 szkl. mleka, resztę mleka zagotowujemy z 3 łyżkami cukru. Do wrzącego mleka wlewamy rozprowadzony budyń i intensywnie mieszamy. Studzimy budyń. Masło/margarynę ubijamy w misce na puszystą masę. Dodajemy czerwony barwnik. Budyń dodajemy po jednej łyżce, za każdym razem ubijając. Gotowy krem nakładamy do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki. Wyciskamy zawijaski i gwiazdki na całym cieście oraz na wierzchu muffinek według uznania lub posiłkując się zdjęciami. Gotowe muffinki i ciasto przechowujemy w lodówce, żeby krem stężał i dłużej zachował świeżość.
Smacznego!
niedziela, 15 stycznia 2012
Ciasteczka z marmoladą pomarańczową
Czekam na lepsze czasy, kiedy będę miała czas spokojnie usiąść, wybrać przepis i bez pośpiechu go wykonać, znowu ciesząc się łączeniem składników, obserwowaniem rosnącego ciasta, dekorowaniem, wymyślaniem aranżacji do zdjęć. Potem nutka niepewności "Czy będzie smakować?" i na koniec, jeśli wszystko się uda - satysfakcja. Tego ostatnio mi brakuje, na to nie mam czasu. Lubię, gdy pieczenie jest rytuałem, gdy robię to z przyjemnością, a nie w pośpiechu, na łapu-capu. Stąd też mniej postów, za co najmocniej przepraszam.
W pierwszym poście w nowym roku proponuję wam przepis na czekoladowo-kokosowe ciasteczka z marmoladą pomarańczową.
Składniki na ok. 24 szt.:
125 g miękkiej margaryny
kilka kropli olejku waniliowego
85 g przesianego cukru pudru
125 g mąki pszennej
2 łyżki kakao
50 g wiórków kokosowych
marmolada pomarańczowa
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. W misce ucieramy margarynę z cukrem pudrem i olejkiem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę i kakao oraz wiórki kokosowe. Dokładnie mieszamy (ja robię to przy pomocy miksera). Nabieramy ciasto łyżeczką, formujemy z niego kulki i układamy na blasze dość luźno, aby ciasteczka mogły wyrosnąć. Spłaszczamy kulki na środku tak, aby utworzyły się takie miseczki, w które nałożymy później marmoladę. Wkładamy ciastka do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok. 12-15 min., aż stwardnieją. Po wyjęciu ciastek z piekarnika, czekamy aż ostygną. Wtedy nakładamy łyżeczką marmoladę i voila - możemy serwować!
Smacznego!
niedziela, 13 listopada 2011
(Nie)zwykłe muffinki czekoladowe
Składniki (na ok. 18 sztuk):
2 szkl. mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
0,5 szkl. kakao
150 g miękkiego masła lub margaryny
1 szkl. cukru
3 jajka
1 szkl. mleka
100 g czekolady gorzkiej
50 g białej czekolady
ew. płatki typu "cookie crisp" do dekoracji

Mąkę, proszek do pieczenia, sól i kakao przesiewamy do miski. W drugiej misce ubijamy masło z cukrem na puszystą masę (przez ok. 5 min.). Dodajemy jajka, po jednym na raz, dobrze ubijając po każdym dodaniu. Na najmniejszych obrotach miksera ubijamy masę, dodając naprzemiennie suche składniki i mleko. Ubijamy tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Nakładamy do foremek na muffinki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 15 min. (najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy już dobre). Po tym czasie wyciągamy muffinki z piekarnika i czekamy, aż przestygną.
W kąpieli wodnej lub w mikrofalówce rozpuszczamy osobno dwa rodzaje czekolady. Najpierw nakładamy na każdą muffinkę po łyżeczce ciemnej czekolady i rozprowadzamy na powierzchni muffinki. Następnie nabieramy na łyżeczkę rozpuszczoną białą czekoladę i tworzymy finezyjne wzorki na ciemnej czekoladzie. Można dodatkowo zrobić patyczkiem lub drugą stroną łyżeczki zawijasy - to już zależy od Waszej inwencji twórczej. Wierzch muffinki dekorujemy płatkiem śniadaniowym w kształcie ciasteczka i voila - gotowe!
Smacznego!
piątek, 30 września 2011
Dzień chłopaka!
Jako, że nie mam i nie wiem czy będę miała zdjęcia tegorocznego wypieku, wstawiam pomysł na cupcakesy sprzed roku. Ciężko mi odtworzyć przepis, szczególnie na samo ciasto, więc traktuję to bardziej jako wspomnienie :) Dopiero zaczynałam wtedy moją kulinarną "karierę" i wszystko robiłam raczej po omacku. Nie miałam jeszcze foremek do muffinek i prawie wszystkie mi wtedy wypłynęły i do tego nie wyrosły! Na szczęście dekoracja je uratowała ;)
Od góry od lewej: nutka, malaga, sucharek, bóbr i pająk.
Muffinka: czekoladowa
Dekoracje: krem budyniowy, krem budyniowy z czekoladą, czekolada roztopiona, starta czekolada, ryż jako zęby bobra, mini-sucharek, malaga - kupione.
Od góry od lewej: nutka, malaga, sucharek, bóbr i pająk.
Muffinka: czekoladowa
Dekoracje: krem budyniowy, krem budyniowy z czekoladą, czekolada roztopiona, starta czekolada, ryż jako zęby bobra, mini-sucharek, malaga - kupione.
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka! (:
wtorek, 30 sierpnia 2011
Sernikobrownies

Zjawiskowe ciasto! Zawsze chciałam je zrobić i nie zawiodłam się - niebo w gębie. Połączenie wyrazistego brownie z aksamitnym sernikiem. Rewelacja.
Przepraszam za tak długą przerwę - po prostu różne okoliczności się na siebie ponakładały, w tym wakacyjne wyjazdy i dopiero teraz zebrałam się, aby wstawić post. Oczywiście brak aktywności na blogu nie oznacza, że przestałam piec - co to, to nie! ;)
Składniki (na dużą blachę):
na brownie
250 g gorzkiej czekolady
250 g masła lub margaryny
1,5 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kilka kropli olejku waniliowego
duża szczypta soli
4 jajka
4 czubate łyżki kwaśnej śmietany
4 łyżki kakao
na sernik
500 g zmielonego twarogu
2/3 szkl. cukru
2 jajka
2 łyżki mąki
Masło i czekoladę roztop w kąpieli wodnej i dokładnie wymieszaj. W osobnej misce wymieszaj mąkę, cukier, sól i kakao. Dolej masło z czekoladą, jajka, śmietanę i olejek waniliowy, zmiksuj na gładką masę.
Składniki na sernik dokładnie zmiksuj (dobrze jest użyć końcówki miksera z ostrzami, aby sernik był extragładki).
Dużą prostokątną formę do pieczenia wysmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia. Odłóż pół szklanki masy brownie, a resztę wyłóż na blachę. Na to połóż masę serową, a z pozostałej masy brownie ułóż fantazyjne wzorki, mieszając patyczkiem do szaszłyka. W przepisie na mniejszą blachę trzeba było piec przez 25 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, ale my piekłyśmy w piekarniku z termoobiegiem rozgrzanym do 150 stopni przez ok. 35 min.
sobota, 30 lipca 2011
Letni (i lekki) torcik jogurtowy z borówkami
Składniki:
150 ml oleju
150 ml jogurtu naturalnego
175 g cukru
3 jajka
100 g mąki pszennej z pełnego przemiału
125 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka sody oczyszczonej
2 łyżki kakao
50 g stopionej czekolady deserowej
masa
150 ml jogurtu naturalnego
150 ml śmietanki kremówki (i tu jest problem - tak było w przepisie, ale że mam większą tortownicę i ciasto wyszło większe, to masy było za mało, więc ubiłam resztę śmietany z kartonika - jakieś 200 ml)
ew. śmietan-fix
225 g borówek (mogą być inne owoce)
Posmaruj cienko tłuszczem i wysyp mąką tortownicę o śr. 23 cm (moja ma ok. 24,5 cm).
Do miski wlej olej i jogurt, dodaj cukier i jajka, starannie wymieszaj. Wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i kakao. Dosyp do masy, dokładnie wymieszaj. Wlej stopioną czekoladę i wymieszaj.
Wlej ciasto do formy, piecz w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez 45-50 min. albo aż patyczek wsunięty w środek ciasta po wyciągnięciu będzie suchy. Zostaw w formie do ostygnięcia. Następnie pokrój na trzy plastry.
W misce ubij jogurt ze śmietaną na sztywną masę (można dodać śmietan-fixu, żeby masa była bardziej trwała).
Połóż jeden plaster ciasta na talerz, rozsmaruj część masy. Rozłóż warstwę owoców, pamiętając, aby większe pokroić w plasterki (małych owoców jak borówki i maliny to nie dotyczy, raczej np. truskawek). Dołóż kolejny plaster ciasta, posmaruj masą i rozłóż owoce. Nałóż ostatni plaster ciasta i rozsmaruj resztę masy. Przybierz pozostałymi owocami i np. listkami mięty. Najlepiej podawać od razu, ewentualnie przechowywać w lodówce.
Smacznego!
piątek, 17 czerwca 2011
Ciasto czekoladowo-kawowe
Składniki:
2 szkl. mąki
¾ szkl. kakao
1 łyżka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
1 ½ szklanki cukru
100 ml oleju
1 szkl. maślanki
2 jaja
1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy
na polewę:
50 g masła
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao
3 łyżki mleka
+ cukier perlisty do dekoracji
Tortownicę smarujemy masłem/olejem i wysypujemy mąką. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W jednaj misce łączymy wszystkie suche składniki, w drugiej mokre, prócz kawy. Do suchych składników wlewamy mokre, mieszamy. Następnie dodajemy kawę i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto jest dosyć płynne. Wylewamy do tortownicy i pieczemy ok. 40 min (w moim piekarniku piekło się prawie godzinę). Najlepiej sprawdzić patyczkiem środek.
Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem lub polewamy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą lub polewą czekoladową. Można udekorować wiórkami białej czekolady albo cukrem perlistym (moja wersja).
Polewę można zrobić roztapiając w rondelku masło z cukrem pudrem, mlekiem i kakao.
Następnego dnia ciasto jest równie dobre.
środa, 25 maja 2011
Trufle rumowe
Pomysł na prezent na Dzień Mamy (i nie tylko):
Składniki:
125 g czekolady deserowej
grudka masła
2 łyżki stołowe rumu
50 g wiórków kokosowych
100 g pokruszonych herbatników
6 łyżek stołowych cukru pudru
2 łyżki stołowe kakao
ew. kolorowa posypka
Łamiemy czekoladę na małe kawałki, wsypujemy do miski i dodajemy masło. Miskę umieszczamy na rondlu z wrzącą wodą, gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, aż składniki się roztopią.
Zdejmujemy z ognia, wlewamy rum i ucieramy masę. Dosypujemy wiórki kokosowe, pokruszone herbatniki i 2/3 cukru pudru. Starannie ucieramy. Jeśli masa jest zbyt sucha, wlewamy trochę rumu.
Z masy toczymy kulki i odkładamy na arkusz pergaminu. Schładzamy, aż stwardnieją.
Resztę cukru pudru przesiewamy na duży płaski talerz, to samo robimy z kakao na drugim talerzu. Na trzeci talerz wysypujemy kolorową posypkę (można pominąć). Dokładnie obtaczamy trufle w cukrze pudrze, kakao i posypce (przy posypce trzeba trochę mocniej przycisnąć, dobrze też, jeśli trufle nie są bardzo twarde, wtedy łatwiej się przykleja).
Składniki:125 g czekolady deserowej
grudka masła
2 łyżki stołowe rumu
50 g wiórków kokosowych
100 g pokruszonych herbatników
6 łyżek stołowych cukru pudru
2 łyżki stołowe kakao
ew. kolorowa posypka
Łamiemy czekoladę na małe kawałki, wsypujemy do miski i dodajemy masło. Miskę umieszczamy na rondlu z wrzącą wodą, gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, aż składniki się roztopią.
Zdejmujemy z ognia, wlewamy rum i ucieramy masę. Dosypujemy wiórki kokosowe, pokruszone herbatniki i 2/3 cukru pudru. Starannie ucieramy. Jeśli masa jest zbyt sucha, wlewamy trochę rumu.
Z masy toczymy kulki i odkładamy na arkusz pergaminu. Schładzamy, aż stwardnieją.
Resztę cukru pudru przesiewamy na duży płaski talerz, to samo robimy z kakao na drugim talerzu. Na trzeci talerz wysypujemy kolorową posypkę (można pominąć). Dokładnie obtaczamy trufle w cukrze pudrze, kakao i posypce (przy posypce trzeba trochę mocniej przycisnąć, dobrze też, jeśli trufle nie są bardzo twarde, wtedy łatwiej się przykleja).
Przekładamy trufle do papierowych foremek i schładzamy przed podaniem.
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich mam, w szczególności dla mojej! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























