Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 marca 2013

Cytrusowa babka


 Jakoś mnie naszło takie cytrusowe szaleństwo w kuchni. Najpierw zrobiłam mocno cytrynowe babeczki, a teraz postanowiłam zrobić świąteczną babkę. Żeby nie było nudno zamiast cytrynowej zrobiłam cytrusową. Jest tylko jeden minus tego przepisu - najlepiej od razu zrobić dwie porcje, bo babka znika w tempie ekspresowym!

Składniki:

200 g masła
4 jajka
250 g cukru
250 g mąki
1,5 łyżeczki sody
skórka starta z cytryny, pomarańczy i grejpfruta
szczypta soli
czekolada na polewę

Masło topimy w rondelku i odstawiamy do ostudzenia. Do miski przesiewamy mąkę wraz sodą. Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka miksujemy z cukrem w dużej misce, aż stworzą białą, puszystą masę. Dolewamy stopniowo stopione masło nadal miksując. Wsypujemy mąkę wymieszaną z sodą w kilku turach, miksując po każdym dodaniu suchych składników. Dodajemy skórki z cytrusów i mieszamy.
Białka ubijamy ze szczyptą soli (mieszadełka od miksera muszą być idealnie czyste i suche), aż piana będzie sztywna i błyszcząca. Teraz najtrudniejsze zadanie: delikatnie mieszamy pianę z wcześniej zrobionym ciastem. Ja używam do tego dużej metalowej łyżki, nakładam po jednej czubatej łyżce piany i ostrożnie mieszam, zbierając ciasto z brzegów miski i robiąc łyżką takie 'esy-floresy'. Nie wolno wymieszać ciasta zbyt gwałtownie, bo jest ryzyko, że siądzie już w misce.
Ciasto przelewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy. W moim przypadku była to mała keksówka, ale jeśli macie formę do babki to śmiało w niej pieczcie.
Babkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Na początek wkładamy na środkowy ruszt, a kiedy zacznie wyrastać, przekładamy na niższy. Wtedy babka powinna wyrosnąć równomiernie. Pieczemy przez 40-50 minut do 'suchego patyczka'.
Wyjmujemy z formy dopiero jak ostygnie i wtedy polewamy rozpuszczoną czekoladą.


Mokrego dyngusa!

Cytrynowe wypiekiBabki i babeczki
Wielkanocne Smaki III

poniedziałek, 11 marca 2013

Cynamonowy wieniec


 Zakochałam się w tym wieńcu od pierwszego wejrzenia! Myślałam, że zrobienie czegoś takiego przerośnie moje możliwości, ale wykonanie nie okazało się takie trudne i pracochłonne. Podejrzyjcie sobie zdjęcia tutaj, mi one bardzo pomogły.
Ciasto nie jest przesłodzone, z wierzchu przypieka się i jest kruche, a w środku mięciutkie.

Składniki:

1/4 kostki świeżych drożdży (lub saszetka drożdży instant)
pół szklanki ciepłego mleka
1 łyżka cukru
1/8 szkl. oleju
1 żółtko
2 szkl. mąki

1/4 kostki miękkiego masła
4-5 łyżek cukru
3 łyżeczki cynamonu (dodałam też łyżeczkę imbiru, ale nie był wyczuwalny)


Drożdże rozprowadzamy w mleku wraz z łyżką cukru. Odstawiamy na ok. 10 min. w ciepłe miejsce, żeby pojawiła się pierzynka.
Na stolnicę wysypujemy mąkę, w jej zagłębienie wbijamy żółtko, wlewamy olej i mleko z drożdżami. Zagniatamy przez kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Odkładamy do miski pod ściereczkę na około godzinę w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.
Po tym czasie ciasto przekładamy z powrotem na stolnicę i rozwałkowujemy na grubość 0,5-1 cm na kształt prostokąta.
W małej miseczce ucieramy masło z cukrem i cynamonem, rozprowadzamy je na cieście. Część masy cynamonowej można zostawić do posmarowania wieńca z góry.
Zwijamy ciasto w rulon wzdłuż dłuższego boku. Przekrawamy go ostrym nożem na pół (wzdłuż). Zwijamy warkocz z przeciętych kawałków (najlepiej podpatrzeć sposób na tej stronce), środkiem na zewnątrz. Łączymy końce warkocza w wieniec. Teraz można posmarować ciasto pozostałą częścią masła z cynamonem.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Wieniec pieczemy przez ok. 30 minut, aż będzie jasnobrązowy. Ja piekłam na niskim poziome, bo bardzo szybko rumienił się z góry.


Smacznego!

piątek, 28 grudnia 2012

Piernikowy sernik


W tym roku postanowiłam zrobić coś innego - zamiast tradycyjnego sernika z brzoskwiniami upiekłam sernik w bardziej świątecznym stylu. Sernik z pierniczkami. Przepis znalazłam u Cukrowej wróżki i byłam bardzo mile zaskoczona. Sernik robi się nieprzyzwoicie szybko, a jest naprawdę przepyszny! I zostaje czas na pieczenie innych świątecznych cudów.

Składniki:

Na spód
200 g ciasteczek zbożowych
60 g masła
1/2 łyżeczki cynamonu

Na masę serową
1 kg mielonego twarogu (z wiaderka)
3/4 szklanki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego
kilka kropli olejku waniliowego
4 jaja
kilkanaście pierniczków nadziewanych w czekoladzie

Na polewę
50 g masła
3 łyżki kakao
6 łyżek mleka
4 łyżki cukru pudru


Masło roztapiamy w rondelku. Ciasteczka kruszymy w misce na proszek. Ja lubię miażdżyć je pałką do ciasta. Mieszamy z cynamonem, dodajemy roztopione masło i ponownie mieszamy. Wygniatamy masą dno tortownicy wysmarowanej uprzednio masłem lub margaryną. Wkładamy do lodówki.
Twaróg miksujemy z cukrem, budyniem i olejkiem waniliowym. Dodajemy po jednym jajku, miksując za każdym razem. Połowę masy wykładamy na ciasteczkowy spód. Układamy na niej pierniczki i przykrywamy resztą masy.
Sernik pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni Celsjusza przez około 1 godz. i 15 min. Można dodatkowo umieścić na spodzie piekarnika naczynie żaroodporne lub blaszkę wypełnioną wodą, aby sernik był delikatniejszy (chociaż i tak dużo zależy od kupionego twarogu).
W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy resztę składników na polewę i dokładnie rozcieramy, aby nie było grudek. Polewamy nią wystudzony sernik.


Smacznego!

czwartek, 13 grudnia 2012

Piegusek

Dla miłośników maku oraz ciast nieskomplikowanych i niezbyt słodkich.



Składniki:

5 jaj
¾ szkl cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 szkl. mąki
1 szkl. suchego maku
pół szkl wody
pół szkl oleju
ew. olejek waniliowy

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywno, stopniowo dodając cukier, a na samym końcu żółtka.
Dodajemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia, mak, wodę, olej i olejek waniliowy. Delikatnie mieszamy, aby składniki się połączyły, a piana nie opadła (zbieramy z boków do środka i robimy delikatnie esy-floresy, nie wolno intensywnie zamieszać!). 
Ciasto przelewamy do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką. 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 45 min. i pieczemy do suchego patyczka. 


Smacznego!

środa, 7 listopada 2012

Tarta jabłkowo-serkowa

Kiedy ma się w domu mascarpone i nadmiar jabłek :)
Musicie mi wybaczyć słabą jakość zdjęć, ale mój aparat cyfrowy odmawia mi ostatnio posłuszeństwa i posiłkuję się aparatem w telefonie.

Składniki:

100 g mąki pszennej
100 g mąki żytniej
1 jajko
30 g masła
20 g oleju
2 łyżeczki suchych drożdży (1 saszetka)
3 łyżki cukru

2 duże jabłka lub wcześniej zrobiony mus jabłkowy
1/2 szkl. jogurtu naturalnego
125 g mascarpone
1/2 szkl. cukru
1 jajko
olejek waniliowy
szczypta soli

Zarabiamy ciasto z mąki, jajka, roztopionego masła, oleju, drożdży i cukru. Wyrabiamy kilka minut i odkładamy w ciepłe miejsce na 15 min.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę do tarty wyklejamy ciastem i wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 10-15 min.
W międzyczasie obieramy i kroimy w plasterki jabłka. Ja użyłam zrobionego wcześniej musu jabłkowego i po prostu wmieszałam go do masy z mascarpone. Z plasterkami jabłka będzie więcej "do pogryzienia", ale z musem jabłkowym wychodzi aksamitna masa.
Serek mascarpone, jogurt, cukier, jajko, kilka kropli olejku waniliowego i szczyptę soli ubijamy razem na gładką masę. Dodajemy jabłka lub mus jabłkowy i mieszamy. Wylewamy na podpieczony spód i wkładamy do piekarnika na 30-35 min., aż masa serowa będzie złocisto-rumiana.


Smacznego!

piątek, 21 września 2012

Ciasto cytrynowe


Ciasto mało wymagające, a bardzo smaczne : ) Zachwyca tworzącą się na górze bezową skorupką i puszystym, cytrynowym wnętrzem.

Składniki:

1 szkl. mąki
125 g masła
1/4 szkl. cukru pudru (plus do posypania)
2 jajka
1 szkl. cukru
3 łyżki soku z cytryny
2 łyżki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Mąkę, masło i cukier puder zagniatamy w gładkie ciasto. Wykładamy nim małą tortownicę i pieczemy przez 20 min.
W międzyczasie przygotowujemy masę cytrynową. Mikserem ubijamy jajka i cukier na puszystą masę. Dodajemy sok z cytryny, mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy. Masę wylewamy na upieczony spód. Ponownie wkładamy do piekarnika na kolejne 20 min. Po wyjęciu z piekarnika i ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem. I gotowe!


wtorek, 18 września 2012

Kawowa Pavlova


Przepraszam za tak długą przerwę. Brak weny może dopaść każdego. Na szczęście teraz czuję przypływ sił i motywacji do pieczenia i wstawiania nowych postów na bloga : )
Po przerwie zaczynam z całkiem nowym dla mnie przedsięwzięciem kulinarnym - Pavlovą. Muszę powiedzieć, że zrobiła na mnie wrażenie. Słodko-gorzka dzięki kawie daje też ciekawe doznania dzięki połączeniu dwóch różnych konsystencji - kruchej bezy i puszystej śmietany.
Tylko niestety znika szybciej niż się ją przygotowuje...

Składniki:

250 g cukru
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku
4 białka jaj
szczypta soli
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
1 łyżeczka octu winnego
400 ml śmietanki kremówki
kakao do posypania


Przygotowujemy dużą blachę do pieczenia - kładziemy na niej arkusz papieru do pieczenia i odrysowujemy dno małej tortownicy (średnica 23 cm). Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.
Cukier i kawę mieszamy małej miseczce. Białka jaj ubijamy ze szczyptą soli, aż będą tworzyć lekko sztywną pianę. Nadal ubijając dodajemy po jednej łyżce mieszankę cukru i kawy. Piana powinna stać się sztywna i mieć kolor ecru. Wtedy za pomocą łyżki delikatnie mieszamy pianę z mąką kukurydzianą i octem.
Wykładamy pianę na papier do pieczenia do środka narysowanego okręgu.
Rozprowadzamy pianę nadając jej kształt spłaszczonego walca.
Wkładamy do piekarnika i zmniejszamy jego temperaturę do 150 st. C. W tej temperaturze pozostawiamy Pavlovą przez godzinę.
Po godzinie wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto w środku aż do ostygnięcia.
Wystudzoną Pavlovą delikatnie przekładamy na talerz do góry nogami i zdejmujemy papier do pieczenia. Odwracamy ją z powrotem.
Schłodzoną kremówkę ubijamy na sztywno i wykładamy ją na środek Pavlovej. Wierzch posypujemy przesianym na sitku kakao.


Do zobaczenia!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Truskawki w dwóch odsłonach



Powrót po dłuższej przerwie. Już jestem po maturze, po remoncie i zaczęłam wakacyjną pracę. Czasu nadal niewiele, ale teraz łatwiej będzie go wygospodarować na pieczenie : )
Na początek KAKAOWE CIASTO Z MUSEM TRUSKAWKOWYM i MUFFINKI Z TRUSKAWKĄ W ŚRODKU. Przygotowałam je z jednego ciasta, które rozlałam do mojej serduszkowej foremki na ciasto i foremek do muffinek.

Składniki:

pół kostki masła, roztopionego i ostudzonego
150 ml jogurtu naturalnego lub truskawkowego
175 g cukru
3 rozkłócone jajka
225 g przesianej mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 płaska łyżka sody oczyszczonej
2 łyżki kakao

truskawki na mus, do dekoracji i kilka do muffinek (robiłam na oko)
1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
kilka łyżek zimnej wody
ew. cukier do smaku
ew. bita śmietana do dekoracji


Piekarnik nagrzewamy do temp. 180 stopni.
Do miski wlewamy jogurt, dodajemy masło, cukier i jajka, starannie mieszamy. W osobnej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę i kakao (przesiewamy przez sito, jeśli są grudki). Dosypujemy do masy i dokładnie mieszamy. Ja wlałam najpierw do mojej serduszkowej formy na ciasto (max. do połowy wysokości), a resztę rozlałam do foremek na muffinki. Do każdej muffinki włożyłam jedną truskawkę.


Ciasto piekłam ok. 20-25 min. (ze względu na to, że jest to mała forma), muffinki ok. 15 min., do suchego patyczka. Jeżeli pieczemy ciasto w normalnej tortownicy, pieczemy je ok. 45 min. Można je po ostudzeniu przeciąć na 2 lub 3 plastry i przełożyć musem truskawkowym. Ja po prostu wylałam mus na ostudzonym cieście.

W czasie kiedy ciasto/muffinki się pieką robimy mus truskawkowy. Miksujemy truskawki blenderem (zostawiamy trochę do dekoracji). Mniej więcej tyle, żeby otrzymaj szklankę musu. Można więcej, zależnie od wielkości formy. Dosładzamy do smaku. Przelewamy mus do rondelka, doprowadzamy do wrzenia i zestawiamy z ognia. Mąkę ziemniaczaną rozprowadzamy w zimnej wodzie i wlewamy do gorącego musu. Intensywnie mieszamy i kiedy zgęstnieje, wylewamy na ciasto. Na górze układamy pokrojone truskawki.
Kiedy ciasto przestygnie, wkładamy je na ok. 3 godziny do lodówki, żeby dobrze stężało.
Przed podaniem muffinki i ciasto można udekorować bitą śmietaną.




sobota, 14 kwietnia 2012

Ciasto coca-cola

Szukałam jakiegoś ciekawego przepisu, żeby upiec coś jeszcze na dzień języków. Szukałam, szukałam i nagle mnie olśniło - przecież mam książkę kucharską "Atlanta Natives' Favorite Recipes"! Wprost idealna na tę okazję. Chwilę powertowałam i - kolejne olśnienie - "Zrobię coca-cola cake!". Czułam, że będzie mega słodkie i się nie myliłam. Ale w szkole zrobiło furorę! Część ludzi mówiła, że czuć coca-colę, chociaż ja osobiście jej nie czułam. Dla mnie prostu bardzo dobre czekoladowe ciasto i ciekawy eksperyment  ; )

Składniki:

ciasto
2 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kostka masła lub margaryny
3 łyżki kakao
1 szkl. coca-coli
1/2 szkl. maślanki
1 łyżeczka sody
2 jajka
kilka kropli olejku waniliowego

polewa
pół kostki masła lub margaryny
3 łyżki kakao
6 łyżek coca-coli
1 paczka cukru pudru (4 szkl.)
kilka kropli olejku waniliowego
2 paczki "kamyczków"


Do miski przesiewamy mąkę i cukier puder. Odstawiamy na bok. W rondelku rozpuszczamy masło. Dodajemy kakao i szklankę coca-coli. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez minutę. Wlewamy do suchych składników. Sodę mieszamy z maślanką i dodajemy do masy. Wbijamy jajka, wlewamy olejek waniliowy i mieszamy, aż będzie jednolite. Wykładamy na dużą, wysmarowaną tłuszczem lub wyłożoną pergaminem blachę (25 x 35 cm). Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 45 min.
Do rondelka wkładamy masło, kakao, wlewamy 6 łyżek coca-coli i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cukier puder i olejek waniliowy. Ucieramy, żeby nie było grudek. Rozprowadzamy na ciepłym cieście i posypujemy "kamyczkami". Gotowe!

fot. Adrian Wiśniewski

wtorek, 14 lutego 2012

Serduszka z kremem

Dla tych, którzy Walentynki mają przez cały rok i nie potrzebują 14-go lutego, aby upiec coś przesłodkiego z serduszkiem. 

Ja wykorzystałam walentynki jako pretekst do kupienia silikonowych foremek do ciasta i do muffinek. Polecam serdecznie!

Składniki na ciasto czekoladowo-kawowe:

2 szkl. mąki
¾ szkl. kakao
1 łyżka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
1 ½ szklanki cukru
100 ml oleju
1 szkl. maślanki
2 jaja
1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W jednaj misce łączymy wszystkie suche składniki, w drugiej mokre, prócz kawy. Do suchych składników wlewamy mokre, mieszamy. Następnie dodajemy kawę i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto jest dosyć płynne. Ciasto nalewamy do dużej formy, mniej więcej do połowy jej wysokości, a resztą ciasta napełniamy foremki do muffinek - też do ok. połowy ich wysokości. Możemy też wylać całe ciasto na tortownicę lub wypełnić nim same foremki do muffinek - zależnie, czym dysponujemy. Ciasto pieczemy przez ok. 40 min., muffinki przez 20 min. Wyciągamy z piekarnika, kiedy patyczek wetknięty na środku ciasta/muffinki jest suchy. Zostawiamy ciasto do ostygnięcia.
Muffinki wyrastają dość "kopulasto", więc żeby dekoracja wyglądała ładniej, odwróciłam je do góry nogami.


Składniki na krem budyniowy:

budyń śmietankowy
1,5 szkl. mleka
3 łyżki cukru
pół kostki masła/margaryny w temp. pokojowej
czerwony barwnik spożywczy

Budyń rozprowadzamy w 0,5 szkl. mleka, resztę mleka zagotowujemy z 3 łyżkami cukru. Do wrzącego mleka wlewamy rozprowadzony budyń i intensywnie mieszamy. Studzimy budyń. Masło/margarynę ubijamy w misce na puszystą masę. Dodajemy czerwony barwnik. Budyń dodajemy po jednej łyżce, za każdym razem ubijając. Gotowy krem nakładamy do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki. Wyciskamy zawijaski i gwiazdki na całym cieście oraz na wierzchu muffinek według uznania lub posiłkując się zdjęciami. Gotowe muffinki i ciasto przechowujemy w lodówce, żeby krem stężał i dłużej zachował świeżość.



Smacznego!


Walentynki 2012. Czym TO się je?


sobota, 4 lutego 2012

Sernik z masłem orzechowym

Dla wszystkich miłośników sernika i masła orzechowego ♥

Składniki (wszystkie powinny być w temp. pokojowej):

na spód

200 g herbatników
50 g słonych orzeszków
100 g gorzkiej czekolady
50 g masła

na masę serową

500 g serka homogenizowanego waniliowego
3 jajka
3 żółtka
150 g cukru
125 ml kwaśnej śmietany
250 g masła orzechowego

na polewę

250 ml kwaśnej śmietany
100 g mlecznej czekolady
1 łyżka cukru


Sernik ten powinno przygotować się na dzień przed podaniem, ponieważ powinien on spędzić noc w lodówce.
Jako że nie mam robota kuchennego z prawdziwego zdarzenia, do którego mogłabym wrzucić wszystkie składniki i elegancko 'zmielić', użyłam więc zwykłego blendera.
Najpierw pokruszyłam herbatniki na mniejsze kawałki i ostrożnie zaczęłam je blendować. Potem dorzuciłam orzeszki, a na koniec pokrojoną w kosteczki czekoladę i zmieliłam je na proszek. Jeżeli robi się to ostrożnie i nie macha blenderem na wszystkie strony, może się obyć bez wielkiego zabrudzenia kuchni. Do miski odałam miękkie masło i wtarłam je dłońmi, aż powstało ciasto o konsystencji okruchów chleba. Ciasto wysypałam na natłuszczoną i posypaną mąką tortownicę, przygniotłam dłońmi. Włożyłam je do lodówki.
Składniki na masę serową umieściłam w misce i zmiksowałam. Tutaj szczególnie ważne jest, aby składniki były w temperaturze pokojowe, żeby mogły dobrze się połączyć.
Masę serową wylałam na wyjęty z lodówki spód i włożyłam ciasto do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. 
Sernik siedział w piekarniku przez godzinę, po tym czasie wyjęłam go i zajęłam się przygotowywaniem polewy. Śmietanę z cukrem i czekoladą umieściłam na małym ogniu i mieszałam, aż się rozpuści. Kiedy masa była jednolita, wylałam ją na ciasto. Sernik włożyłam z powrotem do piekarnika na ostatnie 10 min.
Po wyjęciu dałam ciastu ostygnąć, potem przykryłam folią, włożyłam do lodówki i zostawiłam na noc.


Smacznego!

sobota, 21 stycznia 2012

Placek brzoskwiniowy "do góry nogami"


Ciasto z cyklu "raz-dwa-trzy i gotowe!"
Proste, szybkie, całkiem smaczne i niewymagające skomplikowanych składników ani umiejętności w kuchni.

Składniki:

masło lub margaryna do posmarowania blachy
2 łyżki cukru
puszka brzoskwiń
3 łyżki soku z brzoskwini
100 g mąki
100 g cukru
100 g masła lub margaryny w temp. pokojowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka


Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Tortownicę smarujemy masłem. Wysypujemy jej dno 2 łyżkami cukru.
Brzoskwinie kroimy w plasterki i układamy na dnie tortownicy w rozetkę.
Do miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cukier. Mieszamy. Dodajemy masło (musi być miękkie) i jajka, miksujemy. Na koniec wlewamy 3 łyżki soku z brzoskwini i ponownie miksujemy, aż ciasto będzie jednolite i gładkie. Wykładamy je na brzoskwinie. Będzie go tylko tyle, żeby przykryć owoce, więc trzeba je równomiernie rozłożyć i rozprowadzić. Wkładamy ciasto do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 30 min. Po tym czasie wyjmujemy ciasto, okrawamy naokoło i zdejmujemy pierścień tortownicy. Bierzemy duży płaski talerz, delikatnie przykrywamy nim ciasto i przytrzymując talerz jedną ręką z góry, a drugą dno tortownicy od dołu, obracamy ciasto "do góry nogami". Trzeba to zrobić jednym szybkim ruchem. Mnie się udało, więc myślę, że Wam też powinno :D
I gotowe!


 Smacznego!

Szybkie ciasta - czyli RATUNKU GOŚCIE!!!

wtorek, 30 sierpnia 2011

Sernikobrownies



Zjawiskowe ciasto! Zawsze chciałam je zrobić i nie zawiodłam się - niebo w gębie. Połączenie wyrazistego brownie z aksamitnym sernikiem. Rewelacja.
Przepraszam za tak długą przerwę - po prostu różne okoliczności się na siebie ponakładały, w tym wakacyjne wyjazdy i dopiero teraz zebrałam się, aby wstawić post. Oczywiście brak aktywności na blogu nie oznacza, że przestałam piec - co to, to nie! ;)


Składniki (na dużą blachę):

na brownie
250 g gorzkiej czekolady
250 g masła lub margaryny
1,5 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kilka kropli olejku waniliowego
duża szczypta soli
4 jajka
4 czubate łyżki kwaśnej śmietany
4 łyżki kakao

na sernik
500 g zmielonego twarogu
2/3 szkl. cukru
2 jajka
2 łyżki mąki


Masło i czekoladę roztop w kąpieli wodnej i dokładnie wymieszaj. W osobnej misce wymieszaj mąkę, cukier, sól i kakao. Dolej masło z czekoladą, jajka, śmietanę i olejek waniliowy, zmiksuj na gładką masę.
Składniki na sernik dokładnie zmiksuj (dobrze jest użyć końcówki miksera z ostrzami, aby sernik był extragładki).
Dużą prostokątną formę do pieczenia wysmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia. Odłóż pół szklanki masy brownie, a resztę wyłóż na blachę. Na to połóż masę serową, a z pozostałej masy brownie ułóż fantazyjne wzorki, mieszając patyczkiem do szaszłyka. W przepisie na mniejszą blachę trzeba było piec przez 25 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, ale my piekłyśmy w piekarniku z termoobiegiem rozgrzanym do 150 stopni przez ok. 35 min.



Wariacje na temat Brownie

piątek, 17 czerwca 2011

Ciasto czekoladowo-kawowe

 
Pyszne, proste i szybkie ciasto. Extra czekoladowe z prawie niewyczuwalnym smakiem kawy, który wraz z maślanką równoważy jego słodkość. Do tego wilgotne w środku z chrupiącą skórką na wierzchu.

Składniki:

2 szkl. mąki
¾ szkl. kakao
1 łyżka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
1 ½ szklanki cukru
100 ml oleju
1 szkl. maślanki
2 jaja
1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy

na polewę:

50 g masła
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao
3 łyżki mleka

+ cukier perlisty do dekoracji


Tortownicę smarujemy masłem/olejem i wysypujemy mąką. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W jednaj misce łączymy wszystkie suche składniki, w drugiej mokre, prócz kawy. Do suchych składników wlewamy mokre, mieszamy. Następnie dodajemy kawę i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto jest dosyć płynne. Wylewamy do tortownicy i pieczemy ok. 40 min (w moim piekarniku piekło się prawie godzinę). Najlepiej sprawdzić patyczkiem środek.
Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem lub polewamy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą lub polewą czekoladową. Można udekorować wiórkami białej czekolady albo cukrem perlistym (moja wersja).
Polewę można zrobić roztapiając w rondelku masło z cukrem pudrem, mlekiem i kakao.
Następnego dnia ciasto jest równie dobre.