Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczkowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczkowo. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 kwietnia 2013
Ciasteczka funfetti
Błyskawiczne i przeurocze ciasteczka z kolorową posypką.
Składniki:
250 g mąki
100 g masła
100 g cukru (można troszkę mniej, wychodzą bardzo słodkie)
1 paczka cukru waniliowego
1 łyżeczka sody
1 jajko
sok z całej cytryny
2 łyżki golden syrup (opcjonalnie)
kolorowa posypka do ciasta
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Wszystkie składniki, oprócz posypki, zagniatamy w misce. Ciasto będzie klejące. Na koniec wsypujemy posypkę (ok. 4 łyżek) i mieszamy krótko łyżką. Wykładamy za pomocą łyżki ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (12-16 na jednej blasze w równych odstępach) i posypujemy jeszcze odrobiną posypki. Pieczemy przez 8-10 min. Zostawiamy do ostygnięcia.
Smacznego!
czwartek, 24 stycznia 2013
Ciasteczka z krówką
Najlepsze jeszcze gorące po upieczeniu. Wtedy krówka jest jeszcze płynna i ciągnąca. Tylko uważajcie na języki, co by sobie nie poparzyć!
Bardzo efektowne jak na ilość włożonej pracy i wysiłku w ich zrobienie.
Składniki na ok. 20-24 ciasteczka:
1 1/4 szkl. mąki
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
5 łyżek masła
7 łyżek kakao (niesłodzonego)
2/3 szkl. cukru
1/3 szkl. jogurtu naturalnego
kilka kropel olejku waniliowego
10-12 krówek
Mąkę przesiewamy do miski wraz z sodą i solą. Masło rozpuszczamy w dużym rondelku na małym ogniu. Zdejmujemy z palnika. Wsypujemy kakao do roztopionego masła i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy cukier, jogurt naturalny i olejek, mieszając po dodaniu każdego składniku. Stopniowo dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy, aż masa będzie jednolita. Ciasto powinno być elastyczne, niezbyt klejące. Można dodać trochę mąki, jeśli jest bardzo klejące.
Krówki kroimy na pół. Jeśli podzielimy ciasto na 20 ciasteczek wyjdą nam ciasteczka większe i bardziej delikatne, miękkie w środku. Mniejsze ciasteczka będą twardsze i lekko kruche.
Kawałeczki ciasta rozpłaszczamy, wkładamy do środka połówkę krówki i toczymy kulki. Dla ciekawszego efektu smakowego można posypać wierzch kulki grubą solą, ale moja rodzinka zgodnie stwierdziła, że woli bez.
Kulki można rozpłaszczyć przed upieczeniem, ale jeśli trudno jest to zrobić, to można lekko zgnieść je zaraz po upieczeniu, żeby miały bardziej ciasteczkowy kształt.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 12 minut. Wyjmujemy po tym czasie, zostawiamy jeszcze przez kilka minut na gorącej blasze, a następnie przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
Smacznego!
Bardzo efektowne jak na ilość włożonej pracy i wysiłku w ich zrobienie.
Składniki na ok. 20-24 ciasteczka:
1 1/4 szkl. mąki
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
5 łyżek masła
7 łyżek kakao (niesłodzonego)
2/3 szkl. cukru
1/3 szkl. jogurtu naturalnego
kilka kropel olejku waniliowego
10-12 krówek
Mąkę przesiewamy do miski wraz z sodą i solą. Masło rozpuszczamy w dużym rondelku na małym ogniu. Zdejmujemy z palnika. Wsypujemy kakao do roztopionego masła i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy cukier, jogurt naturalny i olejek, mieszając po dodaniu każdego składniku. Stopniowo dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy, aż masa będzie jednolita. Ciasto powinno być elastyczne, niezbyt klejące. Można dodać trochę mąki, jeśli jest bardzo klejące.
Krówki kroimy na pół. Jeśli podzielimy ciasto na 20 ciasteczek wyjdą nam ciasteczka większe i bardziej delikatne, miękkie w środku. Mniejsze ciasteczka będą twardsze i lekko kruche.
Kawałeczki ciasta rozpłaszczamy, wkładamy do środka połówkę krówki i toczymy kulki. Dla ciekawszego efektu smakowego można posypać wierzch kulki grubą solą, ale moja rodzinka zgodnie stwierdziła, że woli bez.
Kulki można rozpłaszczyć przed upieczeniem, ale jeśli trudno jest to zrobić, to można lekko zgnieść je zaraz po upieczeniu, żeby miały bardziej ciasteczkowy kształt.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 12 minut. Wyjmujemy po tym czasie, zostawiamy jeszcze przez kilka minut na gorącej blasze, a następnie przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
piątek, 7 grudnia 2012
Krówki Oreo
Przepis mało wymagający, a bardzo efektowny smakowo, muszę przyznać. Nie sądziłam, że tak małym nakładem sił da się tak uszczęśliwić znajomych.
Ostrzegam tylko, że są bardzo słodkie, chociaż to i tak nie przeszkadza w ich pałaszowaniu.
Przepis znowu od Cukrowej Wróżki.
Składniki:
150 g słodkiego mleka skondensowanego
2 tabliczki białej czekolady (200 g)
8 ciastek oreo
Mleko i czekoladę umieszczamy w kąpieli wodnej i rozpuszczamy, mieszając, aż powstanie gładka masa. W międzyczasie kruszymy ciasteczka i wsypujemy je do mleka z czekoladą. Mieszamy. Przelewamy do prostokątnego pojemniczka lub keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godz. Stężałe krówki kroimy w kostki według uznania.
Smacznego!
Ostrzegam tylko, że są bardzo słodkie, chociaż to i tak nie przeszkadza w ich pałaszowaniu.
Przepis znowu od Cukrowej Wróżki.
Składniki:
150 g słodkiego mleka skondensowanego
2 tabliczki białej czekolady (200 g)
8 ciastek oreo
Mleko i czekoladę umieszczamy w kąpieli wodnej i rozpuszczamy, mieszając, aż powstanie gładka masa. W międzyczasie kruszymy ciasteczka i wsypujemy je do mleka z czekoladą. Mieszamy. Przelewamy do prostokątnego pojemniczka lub keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godz. Stężałe krówki kroimy w kostki według uznania.
Smacznego!
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Popękane ciasteczka
Po kilku próbach nareszcie się udały! Znalazłam ten przepis na blogu Cukrowa Wróżka czaruje i zakochałam się w nim. Miałam mały problem, bo na początku wychodziły mi płaskie, rozlewały się na blasze, ale przy drugim pieczeniu dodałam więcej mąki i wyszły idealne :)
Polecam też zmniejszyć ilość cukru, jeśli nie lubicie baardzo słodkich ciasteczek, a te właśnie do takich należą.
Składniki:
2 szkl. mąki (lub więcej, jeśli ciasto będzie zbyt lejące)
2 szkl. cukru
1/4 kostki masła
120 g gorzkiej czekolady
4 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
kilka kropli olejku waniliowego
cukier puder do obtaczania
Czekoladę i masło topimy w kąpieli wodnej. Dodajemy jajka, cukier, proszek do pieczenia, sól, olejek waniliowy i szklankę mąki. Miksujemy, dodając na koniec szklankę mąki. Ciasto będzie lepiące. Wkładamy je na co najmniej 2 godziny do lodówki.
Po schłodzeniu ciasta toczymy z niego nieduże kuleczki (ok. 2 cm średnicy, nie trzeba spłaszczać, same powinny lekko klapnąć przy pieczeniu) dłońmi posypanymi cukrem pudrem. Każdą kuleczkę obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciężko mi określić, jaką konsystencję powinno mieć surowe ciasto, więc wydaje mi się, że najlepiej po pierwszej turze zdecydować, czy dodać więcej mąki.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni C przez ok. 15 min.
Smacznego!
Polecam też zmniejszyć ilość cukru, jeśli nie lubicie baardzo słodkich ciasteczek, a te właśnie do takich należą.
Składniki:
2 szkl. mąki (lub więcej, jeśli ciasto będzie zbyt lejące)
2 szkl. cukru
1/4 kostki masła
120 g gorzkiej czekolady
4 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
kilka kropli olejku waniliowego
cukier puder do obtaczania
Czekoladę i masło topimy w kąpieli wodnej. Dodajemy jajka, cukier, proszek do pieczenia, sól, olejek waniliowy i szklankę mąki. Miksujemy, dodając na koniec szklankę mąki. Ciasto będzie lepiące. Wkładamy je na co najmniej 2 godziny do lodówki.
Po schłodzeniu ciasta toczymy z niego nieduże kuleczki (ok. 2 cm średnicy, nie trzeba spłaszczać, same powinny lekko klapnąć przy pieczeniu) dłońmi posypanymi cukrem pudrem. Każdą kuleczkę obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciężko mi określić, jaką konsystencję powinno mieć surowe ciasto, więc wydaje mi się, że najlepiej po pierwszej turze zdecydować, czy dodać więcej mąki.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni C przez ok. 15 min.
Smacznego!
piątek, 13 kwietnia 2012
Ciasteczka: angielska flaga
Wymyśliłam je z okazji dnia języków w mojej szkole. Sprawdziły się naprawdę świetnie, chociaż dużo pracy jest z nimi (najwięcej z dekorowaniem). Gdybym robiła je jeszcze raz, raczej podarowałabym sobie robienie ramki z kruchego ciasta, bo lukier wychodzi na tyle gęsty, że nie powinien z nich spłynąć.
Składniki:
na ciasto
400 g mąki pszennej
20 g cukru pudru
200 g masła (w temp. pokojowej)
3 żółtka
2,5 łyżki kwaśnej śmietany
Składniki:
na ciasto
400 g mąki pszennej
20 g cukru pudru
200 g masła (w temp. pokojowej)
3 żółtka
2,5 łyżki kwaśnej śmietany
na lukier
połowa białek z jajek, które użyliśmy do ciasta
3 szkl. cukru pudru
barwniki spożywcze (niebieski i czerwony)
Mąkę i cukier przesiewamy na stolnicę. Dodajemy pokrojone w kostkę masło, żółtka i śmietanę. Zagniatamy. Ciasto dzielimy na 4 części i każdą z nich rozwałkowujemy na wielkość trochę większą niż arkusz A5. Ja zawsze mam pod ręką taki arkusz i wtedy go sobie dowolnie składam i przycinam rozwałkowane ciasto, żeby otrzymać równe ciasteczka. Każdy taki arkusz dzielimy na 8 równych prostokątów. Ze skrawków możemy zrobić ramki, ale wydaje mi się, że są one zbędne, a tylko więcej pracy z nimi.
Wykrojone ciasteczka układamy na papierze do pieczenia i wkładamy na min. 15 min. do lodówki. Po wyjęciu z lodówki powinny być dość sztywne.
Piekarnik nagrzewamy do temp. 200 stopni C i wkładamy do niego ciasteczka na ok. 10-15 min. Wyjmujemy, kiedy są złote. Zostawiamy do ostygnięcia.
Białka roztrzepujemy widelcem. Stopniowo wsypujemy cukier puder (najlepiej przesiany), ucierając pałką do ciasta w misce. Odkładamy część lukru do osobnej miseczki. Można odłożyć połowę lub jedną trzecią. Najwięcej potrzeba lukru niebieskiego, ale lepiej dobrać z odłożonego, kiedy zabraknie niż żeby został nam niebieski lukier, którego już nie wykorzystamy. Dobrze jest go przykryć wilgotną ściereczką albo zwilżonym pergaminem, żeby nie zrobiła się skorupa. Drugą część zabarwiamy niebieskim barwnikiem (mnie wyszedł trochę zbyt turkusowy jak na flagę angielską, ale się tym nie przejęłam - takie wesołe są przynajmniej). Nakładamy niebieski lukier do szprycy i dekorujemy nim wierzchy ciasteczek. Następnie musimy umyć szprycę i nałożyć z odłożonej części białe paski (jak na zdjęciu). Używałam takiej bardzo cieniutkiej końcówki-rurki. Pozostałą część lukru (naprawdę wystarczy niewiele), zabarwiamy na czerwono i nakładamy np. wykałaczką, tworząc czerwone paski. Pozostawiamy do stężenia.
Ciastka są świetne, jeśli chodzi o ich transportowanie - naprawdę nic im się nie dzieje! Lukier pięknie zastyga i nie ma obaw, że dekoracje się popsują. Nawet można kłaść ciasteczka jedno na drugim. Co najwyżej trzeba uważać, żeby się nie pokruszyły. Et voila!
piątek, 27 stycznia 2012
(Po)świąteczne pierniczki II
Przepis jest całkiem prosty, a pierniczki wychodzą wspaniałe! I w smaku, i w "konsystencji". Fakt, że trzeba czekać ponad tydzień (albo i dłużej), żeby ponownie zmiękły (po upieczeniu są miękkie, ale kiedy stygną twardnieją), ale to tylko zaostrza apetyt. Po upieczeniu i ostygnięciu pierniczków wkładamy je do szczelnego pojemnika z kawałkami pokrojonego jabłka i cierpliwie czekamy, zmieniając co jakiś czas jabłko. Zapach po otworzeniu słoika z piernikami jest po prostu nieziemski!
Komentarz mojej mamy: "Otwórz produkcję!" - bezcenny.
2 szklanki mąki
2 łyżki miodu
3/4 szkl. cukru
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy do wina i piwa (nie miałam przyprawy do piernika, więc użyłam takiej gotowej do wina i piwa - wyszło idealnie)
2 łyżeczki cynamonu
1-2 łyżki oleju
1 jajko
ok. 1/3 szkl. ciepłego mleka
czekolada, kolorowa posypka, cukier perlisty do dekoracji
Ciasto będzie wyglądać jak okruchy chleba. Dolewając po łyżce mleka zarabiamy ciasto ręką, aż będzie jednolite i elastyczne. Nie trzeba zużyć całego mleka. Ciasto nie ie może być zbyt twarde, ale też nie powinno za bardzo kleić się do rąk. Jeżeli jest zbyt klejące, zbyt rzadkie - podsypujemy mąką. Jeżeli nadal się klei a wydaje nam się, że powoli zaczyna się robić zbyt mało elastyczne - dodajemy jeszcze łyżkę oleju i zagniatamy. Powinniśmy zagniatać je przez ok. 10 minut.
Po wyjęciu pierniczków z piekarnika dajemy im ostygnąć. Pierniczki stwardnieją i aby ponownie zmiękły, umieszczamy je w szczelnym pojemniku, do którego wkładamy pokrojone kawałki jabłka (jabłko nie powinno miąższem dotykać pierniczków, bo wtedy nasiąkają). Moje pierniczki zmiękły po tygodniu. Wkładałam do pojemnika kawałki z połowy lub całego jabłka i zmieniałam je codziennie. Myślę, że można robić to co kilka dni, ale mnie wydawało się, że tak zmiękną szybciej. A poza tym - takie piernikowe jabłka są strasznie smaczne i nie mogłam się oprzeć pokusie pałaszowania ich :D
Kiedy pierniczki zmiękną, możemy zabrać się za ich dekorację. Ja większe posmarowałam roztopioną czekoladą mleczną i białą, a mniejsze zanurzyłam całe w czekoladzie, a potem posypałam posypką cukrową albo cukrem perlistym.
Po lewej u góry widać zdjęcia pierniczków, które wykroiłam foremkami w kształcie zwierząt - ślimaka, wiewiórki i jeża.
niedziela, 15 stycznia 2012
Ciasteczka z marmoladą pomarańczową
Czekam na lepsze czasy, kiedy będę miała czas spokojnie usiąść, wybrać przepis i bez pośpiechu go wykonać, znowu ciesząc się łączeniem składników, obserwowaniem rosnącego ciasta, dekorowaniem, wymyślaniem aranżacji do zdjęć. Potem nutka niepewności "Czy będzie smakować?" i na koniec, jeśli wszystko się uda - satysfakcja. Tego ostatnio mi brakuje, na to nie mam czasu. Lubię, gdy pieczenie jest rytuałem, gdy robię to z przyjemnością, a nie w pośpiechu, na łapu-capu. Stąd też mniej postów, za co najmocniej przepraszam.
W pierwszym poście w nowym roku proponuję wam przepis na czekoladowo-kokosowe ciasteczka z marmoladą pomarańczową.
Składniki na ok. 24 szt.:
125 g miękkiej margaryny
kilka kropli olejku waniliowego
85 g przesianego cukru pudru
125 g mąki pszennej
2 łyżki kakao
50 g wiórków kokosowych
marmolada pomarańczowa
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. W misce ucieramy margarynę z cukrem pudrem i olejkiem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę i kakao oraz wiórki kokosowe. Dokładnie mieszamy (ja robię to przy pomocy miksera). Nabieramy ciasto łyżeczką, formujemy z niego kulki i układamy na blasze dość luźno, aby ciasteczka mogły wyrosnąć. Spłaszczamy kulki na środku tak, aby utworzyły się takie miseczki, w które nałożymy później marmoladę. Wkładamy ciastka do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok. 12-15 min., aż stwardnieją. Po wyjęciu ciastek z piekarnika, czekamy aż ostygną. Wtedy nakładamy łyżeczką marmoladę i voila - możemy serwować!
Smacznego!
niedziela, 13 listopada 2011
(Nie)zwykłe muffinki czekoladowe
Składniki (na ok. 18 sztuk):
2 szkl. mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
0,5 szkl. kakao
150 g miękkiego masła lub margaryny
1 szkl. cukru
3 jajka
1 szkl. mleka
100 g czekolady gorzkiej
50 g białej czekolady
ew. płatki typu "cookie crisp" do dekoracji

Mąkę, proszek do pieczenia, sól i kakao przesiewamy do miski. W drugiej misce ubijamy masło z cukrem na puszystą masę (przez ok. 5 min.). Dodajemy jajka, po jednym na raz, dobrze ubijając po każdym dodaniu. Na najmniejszych obrotach miksera ubijamy masę, dodając naprzemiennie suche składniki i mleko. Ubijamy tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Nakładamy do foremek na muffinki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 15 min. (najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy już dobre). Po tym czasie wyciągamy muffinki z piekarnika i czekamy, aż przestygną.
W kąpieli wodnej lub w mikrofalówce rozpuszczamy osobno dwa rodzaje czekolady. Najpierw nakładamy na każdą muffinkę po łyżeczce ciemnej czekolady i rozprowadzamy na powierzchni muffinki. Następnie nabieramy na łyżeczkę rozpuszczoną białą czekoladę i tworzymy finezyjne wzorki na ciemnej czekoladzie. Można dodatkowo zrobić patyczkiem lub drugą stroną łyżeczki zawijasy - to już zależy od Waszej inwencji twórczej. Wierzch muffinki dekorujemy płatkiem śniadaniowym w kształcie ciasteczka i voila - gotowe!
Smacznego!
niedziela, 9 października 2011
Ciasteczka z białą czekoladą i suszonymi śliwkami
Pyszne! Idealny przepis i idealne połączenie smaków. Nie można się im oprzeć!
Składniki:
75 g miękkiego masła
75 g cukru
olejek waniliowy
1 duże jajko
175 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka starta z jednej pomarańczy
125 g białej czekolady
125 g suszonych śliwek
W dużej misce ubijamy mikserem masło, cukier i kilka kropli olejku waniliowego. Dodajemy jajko i ubijamy, aż masa będzie lekka i puszysta. Przesiewamy mąkę i łączymy ją z masą za pomocą łyżki. Czekoladę i śliwki kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do ciasta razem ze skórką pomarańczową. Nakładamy ciastka łyżką na blasze wysmarowanej tłuszczem. Zostawiamy im trochę miejsca na wyrośnięcie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 10-12 min. Ciasteczka powinny być z wierzchu chrupiące a w środku miękkie.
Smacznego!
Składniki:
75 g miękkiego masła
75 g cukru
olejek waniliowy
1 duże jajko
175 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka starta z jednej pomarańczy
125 g białej czekolady
125 g suszonych śliwek
W dużej misce ubijamy mikserem masło, cukier i kilka kropli olejku waniliowego. Dodajemy jajko i ubijamy, aż masa będzie lekka i puszysta. Przesiewamy mąkę i łączymy ją z masą za pomocą łyżki. Czekoladę i śliwki kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do ciasta razem ze skórką pomarańczową. Nakładamy ciastka łyżką na blasze wysmarowanej tłuszczem. Zostawiamy im trochę miejsca na wyrośnięcie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 10-12 min. Ciasteczka powinny być z wierzchu chrupiące a w środku miękkie.
Smacznego!
piątek, 22 lipca 2011
Ziemniaczane ciasteczka (!)
Przepis na nie znalazłam w książce Marthy Day "1000 recipes", a pomysł, żeby je zrobić zrodził się z potrzeby wykorzystania ugotowanych ziemniaków z poprzedniego dnia. Otworzyłam indeks na haśle "potato" i znalazłam ten właśnie przepis. Trochę go zmieniłam, dodając sporo różnych ziół, co nadaje im ciekawy smak.
Moje ciasteczka wyszły chrupiące, prawie jak krakersy, ponieważ długo trzymałam je w piekarniku, ale myślę, że można poeksperymentować i zrobić je nieco bardziej miękkie i delikatne.
Z tej ilości ciasta wycięłam 21 cienkich ciasteczek, a do następnego dnia rano, zostały... 4. To chyba mówi samo za siebie.
Podawałam je z sosem tysiąca wysp (takim z Lidla, ale myślę, że spokojnie można zrobić jakiś samemu albo podeprzeć się innym sosem).
Składniki :
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki miękkiego masła
szczypta soli
suszone zioła (na oko): bazylia, rozmaryn, majeranek
1 szklanka (175g) tłuczonych ziemniaków
2-3 łyżki mleka
Rozgrzej piekarnik do 230 stopni Celsjusza. Natłuść lub wyłóż papierem do pieczenia dużą blachę (ja na wszelki wypadek rozłożyłam je na dwóch, bo bałam się, że za bardzo wyrosną). Przesiej mąkę do miski, dodaj masło, sól i przyprawy. Wmieszaj ziemniaki i tyle mleka, aby utworzyło się elastyczne ciasto, które da się łatwo rozwałkować. Obficie posyp mąką stolnicę i rozwałkuj na niej cienko ciasto. Wycinaj ciasteczka, zgodnie z Twoimi upodobaniami. Ułóż ziemniaczane ciastka na blasze i piecz przez 20-25 min., aż urosną i się zarumienią. Podawaj z sosem, np. tysiąca wysp :)
czwartek, 16 czerwca 2011
Ciasteczka z płatków owsianych
Zdrowa, chrupiąca przekąska z miodem, rodzynkami i czekoladą :)
Składniki:
125 g masła/margaryny
75 g cukru
1 łyżka miodu
350 g płatków owsianych
75 g czekolady deserowej
50 g rodzynków
Kwadratową formę o boku 20 cm smarujemy tłuszczem. Do rondla wrzucamy masło, cukier i miód. Gotujemy na małym ogniu, mieszając, aż się roztopią i powstanie jednolita masa. Zdejmujemy z ognia, dodajemy płatki owsiane i starannie mieszamy. Dorzucamy czekoladę i rodzynki, dokładnie mieszamy. Przekładamy masę do formy i dociskamy. Pieczemy przez ok. 30 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Gdy nieco przestygnie, zaznaczamy porcje nożem. Kroimy, gdy ciasto całkowicie wystygnie.
niedziela, 13 marca 2011
Ciasteczkowe zoo
Muszę nieskromnie przyznać, że to jedne z lepszych ciasteczek, jakie robiłam. Superproste, superkruche i superkakaowe. I jeszcze te nowe foremki, które dostałam, sprawiają, że ciasteczka są takie miłe dla oka!
Miałam tylko problem z transportem łosia, bo odpadły mu rogi i złamała się noga. W piekarniku noga przyrosła z powrotem, ale rogi i tak się odkruszyły po wyjęciu.
Moja ulubiona foremka to ta z jeżem, bo przypomina mi moje rozmyślania na temat tego, dlaczego jeża zawsze przedstawia się z jabłkiem na grzbiecie...? Dlaczego nie z innymi owocami? I dlaczego nigdy nie widziałam żadnego takiego w rzeczywistości? ...
Ach, i jeszcze niedźwiadki! One też mają swoją historię. Bo w zoo, do którego mam dwa kroki mieszka misiowa para - Nufi i Volta. To najsłodsza para w okolicy i te ciasteczka właśnie ją mi przypominają :D
Składniki:
125 g miękkiego masła
75 g cukru pudru
1 jajko
po kilka kropli olejków migdałowego i waniliowego
200 g mąki
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g mąki ziemniaczanej
3 łyżki kakao
Masło z cukrem ucieramy do białości. Dodajemy jajko i olejki, ponownie ucieramy. Do osobnej miski przesiewamy mąkę, mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia. 2/3 tego proszku dosypujemy do masy tłuszczowej i wyrabiamy (w tym momencie można jeszcze mikserem). Dodajemy resztę proszku i zagniatamy w jednolitą, błyszczącą kulę. Wkładamy do lodówki na ok. 30 min. Po tym czasie rozwałkowujemy ciasto i wycinamy foremkami dowolne ciasteczka. Pieczemy 8-10 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.
Smacznego!
sobota, 26 lutego 2011
Cookie mania!
Pomysł na pierwsze ciasteczka przyszedł niespodziewanie na lekcji polskiego (nie sądziłam, że "Nad Niemnem" mnie zainspiruje, i to w taki sposób!). Postanowiłam więc upiec ciasteczka w kształcie pacmanów, tych kropek, które on zjada, i duszków, które go zabijają. Przepis przyszedł przy okazji, kiedy zapisałam się do konkursu mojeciasto.pl. A oto efekt:
Składniki:
50 g masła lub margaryny
2 szklanki mąki
1/2 szkl. cukru pudru (można więcej jeśli ktoś lubi, bo w sumie nie wychodzą zbyt słodkie)
3/4 kubeczka jogurtu (dałam o smaku pieczonego jabłka)
2 jajka
cukier brązowy do posypania
kolorowa posypka cukrowa
2 łyżki miodu
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
mąka do podsypania
Masło z miodem rozpuszczamy w rondelku. Dodajemy sodę i mieszamy. Będzie się pienić! Wlewamy jogurt, znowu mieszamy. W dużej misce łączymy mąkę z cukrem pudrem i cynamonem, wlewamy do niej zawartość rondelka. Mieszamy łyżką. Wbijamy jajko i miksujemy (moje trzepaczki ledwo to wytrzymały). Na posypanej mąką stolnicy zagniatamy i rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 0,5 cm. Wycinamy foremkami różne kształty - u mnie pacmany, małe kółka i duszki. Oddzielamy żółtka od białek drugiego jajka. Kółeczka smarujemy białkiem i posypujemy cukrem. Układamy ciasteczka na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i pieczemy przez ok. 10 min. w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C, aż będą lekko rumiane. Wystudzone pacmany i duszki smarujemy żółtkiem. Posypujemy duszki kolorową posypką. Pacmany ponownie smarujemy żółtkiem, kiedy pierwsza wastwa przeschnie. Wykałaczką robimy stworkom oczy.
MIODOWE PACMANY
Składniki:
50 g masła lub margaryny
2 szklanki mąki
1/2 szkl. cukru pudru (można więcej jeśli ktoś lubi, bo w sumie nie wychodzą zbyt słodkie)
3/4 kubeczka jogurtu (dałam o smaku pieczonego jabłka)
2 jajka
cukier brązowy do posypania
kolorowa posypka cukrowa
2 łyżki miodu
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
mąka do podsypania
Masło z miodem rozpuszczamy w rondelku. Dodajemy sodę i mieszamy. Będzie się pienić! Wlewamy jogurt, znowu mieszamy. W dużej misce łączymy mąkę z cukrem pudrem i cynamonem, wlewamy do niej zawartość rondelka. Mieszamy łyżką. Wbijamy jajko i miksujemy (moje trzepaczki ledwo to wytrzymały). Na posypanej mąką stolnicy zagniatamy i rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 0,5 cm. Wycinamy foremkami różne kształty - u mnie pacmany, małe kółka i duszki. Oddzielamy żółtka od białek drugiego jajka. Kółeczka smarujemy białkiem i posypujemy cukrem. Układamy ciasteczka na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i pieczemy przez ok. 10 min. w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C, aż będą lekko rumiane. Wystudzone pacmany i duszki smarujemy żółtkiem. Posypujemy duszki kolorową posypką. Pacmany ponownie smarujemy żółtkiem, kiedy pierwsza wastwa przeschnie. Wykałaczką robimy stworkom oczy.
BANANOWE CIASTECZKA Z OTRĘBAMI
Składniki:
85 g margaryny/masła
7 łyżek cukru
1 jajko
60 g otrębów
garść płatków owsianych
160 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Ubijamy margarynę z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajko i ponownie ubijamy mikserem. Dodajemy otręby, mąkę i proszek do pieczenia. Mieszamy. Gdyby ciasto było zbyt rzadkie, dodajemy otrębów, płatków lub mąki. Układamy ciasteczka łyżeczką na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i rozpłaszczamy je dłonią. Pomiędzy ciasteczkami zostawiamy odstępy, żeby miały miejsce do urośnięcia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15-20 min. Ciasteczka będą rumiane. Po upieczeniu i ostygnięciu wkładamy do szczelnego pojemnika, aby nie miały kontaktu z wilgocią.
Smacznego!
poniedziałek, 21 lutego 2011
Ciasteczka maślane z cytrusową nutą
Składniki:

Na ciasto
250 g mąki
125 g masła (chyba przez pomyłkę dałam 100 g, ale i tak wyszły dobre ^^)
100 g cukru
1 jajkoopakowanie cukru waniliowego
skórka starta z połowy pomarańczy / cytryny
sok z 1 mandarynki / połowy pomarańczy / cytryny
szczypta cynamonu i imbiru

Do dekoracji
1-2 żółtka (mi wyszły 2, chociaż w przepisie było 1)
kolorowa posypka lub cokolwiek innego do dekoracji
1. Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy masło i cukier. Pośrodku mąki robimy dołek i wrzucamy do niego jajko, cukier waniliowy, startą skórkę, sok i przyprawy. Wszystko siekamy drobno dużym nożem i szybko zagniatamy na gładkie ciasto. Wkładamy do lodówki na 30-60 min.
2. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni C. Ciasto rozwałkowujemy na posypanej mąką stolnicy na grubość ok. 0,5 cm. Foremkami wykrawamy różne kształty ciasteczek i układamy je na natłuszczonych lub wyłożonych papierem blachach. Pieczemy przez 10 min. na złocisty kolor.
3. Wystudzone ciasteczka smarujemy żółtkiem i posypujemy kolorową posypką. Gotowe! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























