Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekoladowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekoladowo. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 kwietnia 2013

Oreo i Reese's Peanut Butter Cups combo!


Zrobiłam je na prośbę moich znajomych. Jest to mało wymagający przepis, nie potrzeba piekarnika ani miksera, a efekt jest ciekawy. Jedyny problemem jest dostanie w Polsce Reese's Peanut Butter Cups - ten składnik przywiozła mi przyjaciółka z Anglii. Ale zachęcam do zastąpienia czymś innym, może po prostu łyżeczką masła orzechowego?

Składniki na 6 "babeczek":

2 tabliczki mlecznej czekolady
12 ciasteczek Oreo
6 Reese's Peanut Butter Cups
odrobina oleju
posypka do dekoracji

Czekoladę łamiemy na kawałeczki, rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Sześć silikonowych foremek do muffinek smarujemy cieniutko olejem (ułatwi to wyciąganie "babeczek"). 
Z ciasteczek Oreo zdejmujemy jedno ciasteczko tak, żebyśmy uzyskali pojedyncze ciasteczko z kremem. Na dno foremek wykładamy po jednej czubatej łyżce czekolady. Na czekoladzie układamy po jednym ciasteczku kremem do góry. Następnie kładziemy po jednej Reese's Peanut Butter Cups, a na niej ponownie ciasteczko Oreo, tym razem kremem do dołu. Delikatnie dociskamy ciasteczkową kanapkę i przykrywamy z góry pozostałą czekoladą. Po wierzchu posypujemy kolorową posypką według uznania. Wkładamy do lodówki na kilka godzin (najlepiej na noc). Po stwardnieniu wyciągamy z foremek i... zjadamy wszystko sami albo dzielimy się z przyjaciółmi : D


Miłego zasłodzenia!

niedziela, 31 marca 2013

Cytrusowa babka


 Jakoś mnie naszło takie cytrusowe szaleństwo w kuchni. Najpierw zrobiłam mocno cytrynowe babeczki, a teraz postanowiłam zrobić świąteczną babkę. Żeby nie było nudno zamiast cytrynowej zrobiłam cytrusową. Jest tylko jeden minus tego przepisu - najlepiej od razu zrobić dwie porcje, bo babka znika w tempie ekspresowym!

Składniki:

200 g masła
4 jajka
250 g cukru
250 g mąki
1,5 łyżeczki sody
skórka starta z cytryny, pomarańczy i grejpfruta
szczypta soli
czekolada na polewę

Masło topimy w rondelku i odstawiamy do ostudzenia. Do miski przesiewamy mąkę wraz sodą. Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka miksujemy z cukrem w dużej misce, aż stworzą białą, puszystą masę. Dolewamy stopniowo stopione masło nadal miksując. Wsypujemy mąkę wymieszaną z sodą w kilku turach, miksując po każdym dodaniu suchych składników. Dodajemy skórki z cytrusów i mieszamy.
Białka ubijamy ze szczyptą soli (mieszadełka od miksera muszą być idealnie czyste i suche), aż piana będzie sztywna i błyszcząca. Teraz najtrudniejsze zadanie: delikatnie mieszamy pianę z wcześniej zrobionym ciastem. Ja używam do tego dużej metalowej łyżki, nakładam po jednej czubatej łyżce piany i ostrożnie mieszam, zbierając ciasto z brzegów miski i robiąc łyżką takie 'esy-floresy'. Nie wolno wymieszać ciasta zbyt gwałtownie, bo jest ryzyko, że siądzie już w misce.
Ciasto przelewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy. W moim przypadku była to mała keksówka, ale jeśli macie formę do babki to śmiało w niej pieczcie.
Babkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Na początek wkładamy na środkowy ruszt, a kiedy zacznie wyrastać, przekładamy na niższy. Wtedy babka powinna wyrosnąć równomiernie. Pieczemy przez 40-50 minut do 'suchego patyczka'.
Wyjmujemy z formy dopiero jak ostygnie i wtedy polewamy rozpuszczoną czekoladą.


Mokrego dyngusa!

Cytrynowe wypiekiBabki i babeczki
Wielkanocne Smaki III

piątek, 22 lutego 2013

Brownie z rodzynkami

Taka mała rewelacja na temat brownie. Dla wszystkich, którzy lubią to słodkie, zakalcowate ciasto. Wiem, że dużo osób nie lubi rodzynek w cieście, ale duże rodzynki tak wkomponowują się w ciasto, że są mało wyczuwalne, a nadają mu charakteru. Jedno z tych prostych, pysznych i szybkich ciast dla każdego.

Składniki:

115 g masła
50 g kakao
2 jajka
1 szkl. cukru
kilka kropli olejku waniliowego
40 g mąki
100 g rodzynek (najlepiej 'luksusowych')
ew. cukier puder do posypania

Masło roztapiamy w małym rondelku. Zdejmujemy z ognia, wsypujemy kakao i dokładnie mieszamy.
W misce ubijamy mikserem jajka wraz z cukrem i olejkiem waniliowym, aż będą puszyste. Dodajemy masę kakaową i mieszamy, aż się połączą. Przesiewamy mąkę do masy i delikatnie mieszamy. Na koniec wsypujemy rodzynki i ponownie mieszamy.
Wylewamy ciasto na małą tortownicę wysmarowaną tłuszczem i wysypaną mąką.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 30 min. Po wyjęciu z piekarnika zostawiamy do wystygnięcia i dopiero wtedy kroimy ciasto na kawałki.


Smacznego!

Wariacje na temat Brownie

czwartek, 7 lutego 2013

Zamiast pączków - bułeczki drożdżowe z czekoladą

Po mojej nieudanej przygodzie z pączkami, które mimo, że były smaczne, skurczyły się i nasiąknęły tłuszczem, nie miałam ochoty piec ich w tłusty czwartek. Za to ostatnio stałam się entuzjastką pieczywa własnego wypieku i postanowiłam jedną partię bułeczek zrobić na słodko. Przepis na ciasto zaczerpnęłam stąd.

Składniki:

570 g mąki
25 g świeżych drożdży
175 ml mleka plus odrobina do rozrobienia drożdży
85 g miękkiego masła
4 łyżeczki cukru plus cukier do posypania
2 jajka plus 1 do posmarowania bułeczek
łyżeczka soli
czekolada lub krem czekoladowy (tyle kostek, ile bułek chcemy nadziać)

Dobrze, jeśli składniki są w temperaturze pokojowej - tak powinno robić się ciasto drożdżowe. Ale jeśli będą z lodówki to nie powinno być wielkiej różnicy ; )
Drożdże rozrabiamy z cukrem i odrobiną mleka. Do miski wrzucamy pozostałe składniki, dodajemy rozrobione drożdże i mieszamy, aż się połączą.
Wyrabiamy przez chwilę w misce, a kiedy ciasto przestaje się kleić, przekładamy na blat i wyrabiamy jeszcze kilka minut, żeby było gładkie i elastyczne. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Po tym czasie wyrabiamy ciasto jeszcze przez chwilę i dzielimy na tyle części, ile bułeczek chcemy mieć (ja dzielę na 24, bo lubię małe bułeczki).
Formujemy placki, wkładamy do środka kostkę czekolady lub łyżeczkę kremu czekoladowego i formujemy kuleczkę. Kulki układamy na blasze, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejną godzinę do wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Przed pieczeniem smarujemy bułeczki jajkiem i posypujemy cukrem. Pieczemy przez 10-15 minut (zależnie od wielkości), aż będą one złociste.


Miłego Tłustego Czwartku!

Tłusty czwartek w wersji light

piątek, 28 grudnia 2012

Cake mops!

Czyli cake pops w kształcie mopsów. Nie są idealne, wyglądają może trochę jak miśki, ale jak na moją drugą przygodę z cake popsami w ogóle, to są całkiem udane. Idea była taka, aby uszczęśliwić koleżankę, która uwielbia mopsy.
Próbowałam raz kiedyś zrobić cake popsy, ale ciasto wyszło niezbyt smaczne - mascarpone dominował nad smakiem ciasta, a lizaki spadały mi z patyków, bo nie wiedziałam, że trzeba je przed włożeniem umoczyć w czekoladzie. Tym razem poszło mi lepiej! Inspirowałam się zdjęciami stąd, a przepis zaczerpnęłam stąd (polecam, tam wytłumaczone jest krok po kroku jak robić cake popsy, a do tego wszystko pokazane jest na filmiku). 


Składniki:

Na ciasto czekoladowo-pierniczkowe
ok. 400 g pokruszonych pierniczków
125 g sera mascarpone
1/2 tabliczki roztopionej czekolady deserowej
2-3 łyżki masła miękkiego
1 łyżka kakao

Do dekoracji
tabliczka czekolady deserowej
tabliczka czekolady białej
1 łyżka oleju do czekolady ww.
cukier puder
cukrowe serduszka

Pierniczki kruszymy do miski. Miękkie można kruszyć w dłoniach, twardsze dobrze jest zmiażdżyć np. pałką do ciasta. Dodajemy mascarpone, roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę, miękkie masło (można roztopić z czekoladą) i kakao. Miksujemy lub mieszamy łyżką.
Wyjmujemy z miski i zagniatamy przez chwilę, aż masa będzie jednolita. Wkładamy do lodówki.
W tym czasie możemy zrobić czekoladowe uszka. W zasadzie można by kupić czekoladowe 'kropki', ale ja takich nie dostałam, więc musiałam improwizować. Ciemną czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej i nakładałam wykałaczką krople na folię spożywczą. Po chwili w lodówce czekolada twardnieje i łatwo można takie czekoladowe kropki zdjąć z folii.
Ciasto wyjmujemy z lodówki i formujemy z niego kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Patyczki do szaszłyków albo nawet słomki (u mnie się sprawdziły, chociaż troszkę trzeba uważać) maczamy w roztopionej ciemnej czekoladzie i wbijamy je w kuleczki z ciasta. Wkładamy je z powrotem do lodówki.
Roztapiamy białą czekoladę w kąpieli wodnej, dodając odrobinę ciemnej czekolady, aby uzyskać beżowy kolor. Dodajemy odrobinę oleju, aby czekolada łatwiej spływała. Najlepiej jest przelać roztopioną czekoladę do wąskiego kubeczka - łatwiej macza się wtedy lizaki. Każdy z lizaków maczamy w czekoladzie. Nadmiar czekolady otrzepujemy. Patyczki wbijamy w jakieś stabilne podłoże, np. kawałek styropianu, ale z braku laku może to być duże jabłko, czy inny owoc lub warzywo :D W tym momencie, zanim czekolada zastygnie, wkładamy czekoladowe uszy. Jeśli zrobimy to później, polewa popęka.
Kiedy czekolada zastygnie, 'malujemy' na niej przy pomocy wykałaczki i ciemnej czekolady pyszczki mopsików i obwódki wokół oczu. Cukrowe serduszko posłużyło mi jako języczek, a z odrobiny lukru robiłam białka oczu. Lizaczki odkładamy do zastygnięcia. Po tym czasie można je zapakować ładnie w celofan i np. komuś podarować.


Nie wszystkie cake popsy dekorowałam jako mopsiki. Część zanurzyłam po prostu w czekoladzie i posypałam kolorowymi posypkami. Efekt jest bardzo fajny, a zajmuje to na pewno dużo mniej czasu!


Smakowite Prezenty
Smacznego!

Piernikowy sernik


W tym roku postanowiłam zrobić coś innego - zamiast tradycyjnego sernika z brzoskwiniami upiekłam sernik w bardziej świątecznym stylu. Sernik z pierniczkami. Przepis znalazłam u Cukrowej wróżki i byłam bardzo mile zaskoczona. Sernik robi się nieprzyzwoicie szybko, a jest naprawdę przepyszny! I zostaje czas na pieczenie innych świątecznych cudów.

Składniki:

Na spód
200 g ciasteczek zbożowych
60 g masła
1/2 łyżeczki cynamonu

Na masę serową
1 kg mielonego twarogu (z wiaderka)
3/4 szklanki cukru
2 łyżki budyniu waniliowego
kilka kropli olejku waniliowego
4 jaja
kilkanaście pierniczków nadziewanych w czekoladzie

Na polewę
50 g masła
3 łyżki kakao
6 łyżek mleka
4 łyżki cukru pudru


Masło roztapiamy w rondelku. Ciasteczka kruszymy w misce na proszek. Ja lubię miażdżyć je pałką do ciasta. Mieszamy z cynamonem, dodajemy roztopione masło i ponownie mieszamy. Wygniatamy masą dno tortownicy wysmarowanej uprzednio masłem lub margaryną. Wkładamy do lodówki.
Twaróg miksujemy z cukrem, budyniem i olejkiem waniliowym. Dodajemy po jednym jajku, miksując za każdym razem. Połowę masy wykładamy na ciasteczkowy spód. Układamy na niej pierniczki i przykrywamy resztą masy.
Sernik pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni Celsjusza przez około 1 godz. i 15 min. Można dodatkowo umieścić na spodzie piekarnika naczynie żaroodporne lub blaszkę wypełnioną wodą, aby sernik był delikatniejszy (chociaż i tak dużo zależy od kupionego twarogu).
W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy resztę składników na polewę i dokładnie rozcieramy, aby nie było grudek. Polewamy nią wystudzony sernik.


Smacznego!

piątek, 7 grudnia 2012

Krówki Oreo

Przepis mało wymagający, a bardzo efektowny smakowo, muszę przyznać. Nie sądziłam, że tak małym nakładem sił da się tak uszczęśliwić znajomych.
Ostrzegam tylko, że są bardzo słodkie, chociaż to i tak nie przeszkadza w ich pałaszowaniu.
Przepis znowu od Cukrowej Wróżki.

Składniki:

150 g słodkiego mleka skondensowanego
2 tabliczki białej czekolady (200 g)
8 ciastek oreo

Mleko i czekoladę umieszczamy w kąpieli wodnej i rozpuszczamy, mieszając, aż powstanie gładka masa. W międzyczasie kruszymy ciasteczka i wsypujemy je do mleka z czekoladą. Mieszamy. Przelewamy do prostokątnego pojemniczka lub keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godz. Stężałe krówki kroimy w kostki według uznania.



Smacznego!

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Popękane ciasteczka

Po kilku próbach nareszcie się udały! Znalazłam ten przepis na blogu Cukrowa Wróżka czaruje i zakochałam się w nim. Miałam mały problem, bo na początku wychodziły mi płaskie, rozlewały się na blasze, ale przy drugim pieczeniu dodałam więcej mąki i wyszły idealne :) 
Polecam też zmniejszyć ilość cukru, jeśli nie lubicie baardzo słodkich ciasteczek, a te właśnie do takich należą.

Składniki:

2 szkl. mąki (lub więcej, jeśli ciasto będzie zbyt lejące)
2 szkl. cukru
1/4 kostki masła
120 g gorzkiej czekolady
4 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
kilka kropli olejku waniliowego
cukier puder do obtaczania

Czekoladę i masło topimy w kąpieli wodnej. Dodajemy jajka, cukier, proszek do pieczenia, sól, olejek waniliowy i szklankę mąki. Miksujemy, dodając na koniec szklankę mąki. Ciasto będzie lepiące. Wkładamy je na co najmniej 2 godziny do lodówki.
Po schłodzeniu ciasta toczymy z niego nieduże kuleczki (ok. 2 cm średnicy, nie trzeba spłaszczać, same powinny lekko klapnąć przy pieczeniu) dłońmi posypanymi cukrem pudrem. Każdą kuleczkę obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ciężko mi określić, jaką konsystencję powinno mieć surowe ciasto, więc wydaje mi się, że najlepiej po pierwszej turze zdecydować, czy dodać więcej mąki.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni C przez ok. 15 min.


Smacznego!

sobota, 14 kwietnia 2012

Ciasto coca-cola

Szukałam jakiegoś ciekawego przepisu, żeby upiec coś jeszcze na dzień języków. Szukałam, szukałam i nagle mnie olśniło - przecież mam książkę kucharską "Atlanta Natives' Favorite Recipes"! Wprost idealna na tę okazję. Chwilę powertowałam i - kolejne olśnienie - "Zrobię coca-cola cake!". Czułam, że będzie mega słodkie i się nie myliłam. Ale w szkole zrobiło furorę! Część ludzi mówiła, że czuć coca-colę, chociaż ja osobiście jej nie czułam. Dla mnie prostu bardzo dobre czekoladowe ciasto i ciekawy eksperyment  ; )

Składniki:

ciasto
2 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kostka masła lub margaryny
3 łyżki kakao
1 szkl. coca-coli
1/2 szkl. maślanki
1 łyżeczka sody
2 jajka
kilka kropli olejku waniliowego

polewa
pół kostki masła lub margaryny
3 łyżki kakao
6 łyżek coca-coli
1 paczka cukru pudru (4 szkl.)
kilka kropli olejku waniliowego
2 paczki "kamyczków"


Do miski przesiewamy mąkę i cukier puder. Odstawiamy na bok. W rondelku rozpuszczamy masło. Dodajemy kakao i szklankę coca-coli. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez minutę. Wlewamy do suchych składników. Sodę mieszamy z maślanką i dodajemy do masy. Wbijamy jajka, wlewamy olejek waniliowy i mieszamy, aż będzie jednolite. Wykładamy na dużą, wysmarowaną tłuszczem lub wyłożoną pergaminem blachę (25 x 35 cm). Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 45 min.
Do rondelka wkładamy masło, kakao, wlewamy 6 łyżek coca-coli i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cukier puder i olejek waniliowy. Ucieramy, żeby nie było grudek. Rozprowadzamy na ciepłym cieście i posypujemy "kamyczkami". Gotowe!

fot. Adrian Wiśniewski

wtorek, 14 lutego 2012

Serduszka z kremem

Dla tych, którzy Walentynki mają przez cały rok i nie potrzebują 14-go lutego, aby upiec coś przesłodkiego z serduszkiem. 

Ja wykorzystałam walentynki jako pretekst do kupienia silikonowych foremek do ciasta i do muffinek. Polecam serdecznie!

Składniki na ciasto czekoladowo-kawowe:

2 szkl. mąki
¾ szkl. kakao
1 łyżka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
1 ½ szklanki cukru
100 ml oleju
1 szkl. maślanki
2 jaja
1 szklanka świeżo zaparzonej gorącej kawy

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W jednaj misce łączymy wszystkie suche składniki, w drugiej mokre, prócz kawy. Do suchych składników wlewamy mokre, mieszamy. Następnie dodajemy kawę i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto jest dosyć płynne. Ciasto nalewamy do dużej formy, mniej więcej do połowy jej wysokości, a resztą ciasta napełniamy foremki do muffinek - też do ok. połowy ich wysokości. Możemy też wylać całe ciasto na tortownicę lub wypełnić nim same foremki do muffinek - zależnie, czym dysponujemy. Ciasto pieczemy przez ok. 40 min., muffinki przez 20 min. Wyciągamy z piekarnika, kiedy patyczek wetknięty na środku ciasta/muffinki jest suchy. Zostawiamy ciasto do ostygnięcia.
Muffinki wyrastają dość "kopulasto", więc żeby dekoracja wyglądała ładniej, odwróciłam je do góry nogami.


Składniki na krem budyniowy:

budyń śmietankowy
1,5 szkl. mleka
3 łyżki cukru
pół kostki masła/margaryny w temp. pokojowej
czerwony barwnik spożywczy

Budyń rozprowadzamy w 0,5 szkl. mleka, resztę mleka zagotowujemy z 3 łyżkami cukru. Do wrzącego mleka wlewamy rozprowadzony budyń i intensywnie mieszamy. Studzimy budyń. Masło/margarynę ubijamy w misce na puszystą masę. Dodajemy czerwony barwnik. Budyń dodajemy po jednej łyżce, za każdym razem ubijając. Gotowy krem nakładamy do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki. Wyciskamy zawijaski i gwiazdki na całym cieście oraz na wierzchu muffinek według uznania lub posiłkując się zdjęciami. Gotowe muffinki i ciasto przechowujemy w lodówce, żeby krem stężał i dłużej zachował świeżość.



Smacznego!


Walentynki 2012. Czym TO się je?


sobota, 4 lutego 2012

Sernik z masłem orzechowym

Dla wszystkich miłośników sernika i masła orzechowego ♥

Składniki (wszystkie powinny być w temp. pokojowej):

na spód

200 g herbatników
50 g słonych orzeszków
100 g gorzkiej czekolady
50 g masła

na masę serową

500 g serka homogenizowanego waniliowego
3 jajka
3 żółtka
150 g cukru
125 ml kwaśnej śmietany
250 g masła orzechowego

na polewę

250 ml kwaśnej śmietany
100 g mlecznej czekolady
1 łyżka cukru


Sernik ten powinno przygotować się na dzień przed podaniem, ponieważ powinien on spędzić noc w lodówce.
Jako że nie mam robota kuchennego z prawdziwego zdarzenia, do którego mogłabym wrzucić wszystkie składniki i elegancko 'zmielić', użyłam więc zwykłego blendera.
Najpierw pokruszyłam herbatniki na mniejsze kawałki i ostrożnie zaczęłam je blendować. Potem dorzuciłam orzeszki, a na koniec pokrojoną w kosteczki czekoladę i zmieliłam je na proszek. Jeżeli robi się to ostrożnie i nie macha blenderem na wszystkie strony, może się obyć bez wielkiego zabrudzenia kuchni. Do miski odałam miękkie masło i wtarłam je dłońmi, aż powstało ciasto o konsystencji okruchów chleba. Ciasto wysypałam na natłuszczoną i posypaną mąką tortownicę, przygniotłam dłońmi. Włożyłam je do lodówki.
Składniki na masę serową umieściłam w misce i zmiksowałam. Tutaj szczególnie ważne jest, aby składniki były w temperaturze pokojowe, żeby mogły dobrze się połączyć.
Masę serową wylałam na wyjęty z lodówki spód i włożyłam ciasto do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. 
Sernik siedział w piekarniku przez godzinę, po tym czasie wyjęłam go i zajęłam się przygotowywaniem polewy. Śmietanę z cukrem i czekoladą umieściłam na małym ogniu i mieszałam, aż się rozpuści. Kiedy masa była jednolita, wylałam ją na ciasto. Sernik włożyłam z powrotem do piekarnika na ostatnie 10 min.
Po wyjęciu dałam ciastu ostygnąć, potem przykryłam folią, włożyłam do lodówki i zostawiłam na noc.


Smacznego!

piątek, 27 stycznia 2012

(Po)świąteczne pierniczki II

Przyszedł mi do głowy pomysł, żeby upiec coś i wysłać mojemu koledze. Musiało to być coś, co przetrwa podróż za ocean. Coś, co się nie zepsuje i w miarę możliwości nie pokruszy. "Pierniczki!" - to był idealny pomysł. Tym bardziej, że niezmiennie kojarzą się one z Toruniem.

Przepis jest całkiem prosty, a pierniczki wychodzą wspaniałe! I w smaku, i w "konsystencji". Fakt, że trzeba czekać ponad tydzień (albo i dłużej), żeby ponownie zmiękły (po upieczeniu są miękkie, ale kiedy stygną twardnieją), ale to tylko zaostrza apetyt. Po upieczeniu i ostygnięciu pierniczków wkładamy je do szczelnego pojemnika z kawałkami pokrojonego jabłka i cierpliwie czekamy, zmieniając co jakiś czas jabłko. Zapach po otworzeniu słoika z piernikami jest po prostu nieziemski!


Komentarz mojej mamy: "Otwórz produkcję!" - bezcenny.

Składniki:

2 szklanki mąki
2 łyżki miodu
3/4 szkl. cukru
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy do wina i piwa (nie miałam przyprawy do piernika, więc użyłam takiej gotowej do wina i piwa - wyszło idealnie)
2 łyżeczki cynamonu
1-2 łyżki oleju
1 jajko
ok. 1/3 szkl. ciepłego mleka
czekolada, kolorowa posypka, cukier perlisty do dekoracji


Do miski przesiewamy mąkę. Wlewamy gorący miód i szybko mieszamy widelcem, żeby nie zrobiły się zbyt duże grudki. Dodajemy cukier, sodę i przyprawy. Mieszamy. Wlewamy łyżkę oleju i wbijamy jajko. Mieszamy, aby składniki się połączyły.
Ciasto będzie wyglądać jak okruchy chleba. Dolewając po łyżce mleka zarabiamy ciasto ręką, aż będzie jednolite i elastyczne. Nie trzeba zużyć całego mleka. Ciasto nie ie może być zbyt twarde, ale też nie powinno za bardzo kleić się do rąk. Jeżeli jest zbyt klejące, zbyt rzadkie - podsypujemy mąką. Jeżeli nadal się klei a wydaje nam się, że powoli zaczyna się robić zbyt mało elastyczne - dodajemy jeszcze łyżkę oleju i zagniatamy. Powinniśmy zagniatać je przez ok. 10 minut.
Po tym czasie posypujemy mąką stolnicę i rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 0,5-1 cm, zależnie od tego, czy wolimy grubsze pierniczki czy cieńsze i bardziej kruche (grubsze szybciej miękną). Wykrawamy foremkami ciasteczka. Układamy pierniczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w kilkucentymetrowych odstępach, aby zostawić im miejsce na wyrośnięcie. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez ok. 15 minut. Jeżeli robicie małe pierniczki, dobrze jest skrócić ten czas o kilka minut. Najlepiej przed wyjęciem blachy z piekarnika wyciągnąć jeden pierniczek, przepołowić go i sprawdzić czy jest wypieczony w środku. Nie powinny być zbytnio wypieczone, bo wtedy trudniej będzie im zmięknąć.
Po wyjęciu pierniczków z piekarnika dajemy im ostygnąć. Pierniczki stwardnieją i aby ponownie zmiękły, umieszczamy je w szczelnym pojemniku, do którego wkładamy pokrojone kawałki jabłka (jabłko nie powinno miąższem dotykać pierniczków, bo wtedy nasiąkają). Moje pierniczki zmiękły po tygodniu. Wkładałam do pojemnika kawałki z połowy lub całego jabłka i zmieniałam je codziennie. Myślę, że można robić to co kilka dni, ale mnie wydawało się, że tak zmiękną szybciej. A poza tym - takie piernikowe jabłka są strasznie smaczne i nie mogłam się oprzeć pokusie pałaszowania ich :D

Kiedy pierniczki zmiękną, możemy zabrać się za ich dekorację. Ja większe posmarowałam roztopioną czekoladą mleczną i białą, a mniejsze zanurzyłam całe w czekoladzie, a potem posypałam posypką cukrową albo cukrem perlistym.

Po lewej u góry widać zdjęcia pierniczków, które wykroiłam foremkami w kształcie zwierząt - ślimaka, wiewiórki i jeża.


Miłego pieczenia!

Smakowite Prezenty

niedziela, 15 stycznia 2012

Ciasteczka z marmoladą pomarańczową




Czekam na lepsze czasy, kiedy będę miała czas spokojnie usiąść, wybrać przepis i bez pośpiechu go wykonać, znowu ciesząc się łączeniem składników, obserwowaniem rosnącego ciasta, dekorowaniem, wymyślaniem aranżacji do zdjęć. Potem nutka niepewności "Czy będzie smakować?" i na koniec, jeśli wszystko się uda - satysfakcja. Tego ostatnio mi brakuje, na to nie mam czasu. Lubię, gdy pieczenie jest rytuałem, gdy robię to z przyjemnością, a nie w pośpiechu, na łapu-capu. Stąd też mniej postów, za co najmocniej przepraszam.
W pierwszym poście w nowym roku proponuję wam przepis na czekoladowo-kokosowe ciasteczka z marmoladą pomarańczową.




Składniki na ok. 24 szt.:

125 g miękkiej margaryny
kilka kropli olejku waniliowego
85 g przesianego cukru pudru
125 g mąki pszennej
2 łyżki kakao
50 g wiórków kokosowych
marmolada pomarańczowa

Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. W misce ucieramy margarynę z cukrem pudrem i olejkiem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę i kakao oraz wiórki kokosowe. Dokładnie mieszamy (ja robię to przy pomocy miksera). Nabieramy ciasto łyżeczką, formujemy z niego kulki i układamy na blasze dość luźno, aby ciasteczka mogły wyrosnąć. Spłaszczamy kulki na środku tak, aby utworzyły się takie miseczki, w które nałożymy później marmoladę. Wkładamy ciastka do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok. 12-15 min., aż stwardnieją. Po wyjęciu ciastek z piekarnika, czekamy aż ostygną.  Wtedy nakładamy łyżeczką marmoladę i voila - możemy serwować!


Smacznego!

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Mocno czekoladowe krówki



Polecam na jesienno-zimową chandrę : )

Składniki:

500 g czekolady deserowej
400 g mleka skondensowanego z puszki (użyłam słodzonego)
75 g masła
aromat waniliowy
ew. rodzynki (według uznania)

Przygotowujemy kwadratową formę o boku 20 cm (albo odpowiadającą mniej więcej powierzchnią) i smarujemy ją cienko masłem.
Łamiemy czekoladę na kawałki i wsypujemy do rondla. Dodajemy masło i skondensowane mleko. Podgrzewamy na małym ogniu cały czas mieszając, aż czekolada i masło się roztopią, tworząc gładką masę. Nie dopuszczamy do wrzenia.
Zdejmujemy z ognia, dolewamy kilka kropli aromatu waniliowego i mieszamy. Następnie przez kilka minut ucieramy masę mikserem, aż zgęstnieje. Przelewamy do przygotowanej formy. Rodzynki możemy dodać w tym momencie albo posypać nimi dno formy przed przelaniem masy krówkowej. Zależnie, jaki efekt chcemy uzyskać.
Schładzamy w lodówce, aż masa stwardnieje. Wtedy przekładamy ją na deskę i kroimy na kawałki.
Gotowe krówki można przechowywać w szczelnym pojemniku w lodówce przez miesiąc.


Smacznego!

niedziela, 13 listopada 2011

(Nie)zwykłe muffinki czekoladowe


Składniki (na ok. 18 sztuk):

2 szkl. mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
0,5 szkl. kakao
150 g miękkiego masła lub margaryny
1 szkl. cukru
3 jajka
1 szkl. mleka
100 g czekolady gorzkiej
50 g białej czekolady
ew. płatki typu "cookie crisp" do dekoracji



Mąkę, proszek do pieczenia, sól i kakao przesiewamy do miski. W drugiej misce ubijamy masło z cukrem na puszystą masę (przez ok. 5 min.). Dodajemy jajka, po jednym na raz, dobrze ubijając po każdym dodaniu. Na najmniejszych obrotach miksera ubijamy masę, dodając naprzemiennie suche składniki i mleko. Ubijamy tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Nakładamy do foremek na muffinki. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 15 min. (najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy już dobre). Po tym czasie wyciągamy muffinki z piekarnika i czekamy, aż przestygną.

W kąpieli wodnej lub w mikrofalówce rozpuszczamy osobno dwa rodzaje czekolady. Najpierw nakładamy na każdą muffinkę po łyżeczce ciemnej czekolady i rozprowadzamy na powierzchni muffinki. Następnie nabieramy na łyżeczkę rozpuszczoną białą czekoladę i tworzymy finezyjne wzorki na ciemnej czekoladzie. Można dodatkowo zrobić patyczkiem lub drugą stroną łyżeczki zawijasy - to już zależy od Waszej inwencji twórczej. Wierzch muffinki dekorujemy płatkiem śniadaniowym w kształcie ciasteczka i voila - gotowe!

Smacznego!

niedziela, 23 października 2011

Placuszki od serca ♥

Dziękuję Wam bardzo za 4,000 odwiedzin! To naprawdę budujące i muszę się wziąć do roboty, bo mi wstyd przed Wami, że tak rzadko dodaję posty :>

Składniki na 12 placuszków:

225 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki stołowe cukru
1 jajko
15 g stopionego masła
300 ml mleka
1 jabłko
50 g czekolady pokrojonej w małą kostkę
czerwony barwnik spożywczy lub owocowy/czekoladowy sos do podania
ew. cukier puder do posypania

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia i cukier, mieszamy. W środku robimy wgłębienie, do którego wlewamy stopione masło i jajko.  Ubijamy trzepaczką, stopniowo wlewając mleko, aż powstanie gładkie, rzadkie ciasto.
Jabłko obieramy ze skórki, usuwamy gniazdo nasienne i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Wrzucamy do ciasta razem z kawałkami czekolady, starannie mieszamy.
Na średnim ogniu rozgrzewamy patelnię o grubym dnie i lekko ją natłuszczamy (dobrze jest użyć np. bawełnianego płatka kosmetycznego albo ręcznika papierowego, aby rozprowadzić olej na patelni). Na jeden placuszek należy wylać dwie łyżki stołowe ciasta i rozprowadzić je, tworząc niewielki placek.
Smażymy przez kilka minut, aż na powierzchni placka pojawią się bąbelki. Przekładamy na drugą stronę i smażymy kolejną minutę. Zdejmujemy z patelni i przechowujemy w ciepłym miejscu. W ten sam sposób smażymy około 12 placuszków. Aby usmażone placuszki nie wystygły, układamy je jeden na drugim, przekładając pergaminem, żeby się nie posklejały.
Ja smażyłam podłużne placuszki i ułożyłam dwa na talerzu, żeby przypominały serduszko. Posypałam cukrem pudrem i barwnikiem spożywczym zrobiłam serce na  jednym z nich i voila!


Smacznego!

niedziela, 9 października 2011

Ciasteczka z białą czekoladą i suszonymi śliwkami

Pyszne! Idealny przepis i idealne połączenie smaków. Nie można się im oprzeć!

 
Składniki:

75 g miękkiego masła
75 g cukru
olejek waniliowy
1 duże jajko
175 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka starta z jednej pomarańczy
125 g białej czekolady
125 g suszonych śliwek

W dużej misce ubijamy mikserem masło, cukier i kilka kropli olejku waniliowego. Dodajemy jajko i ubijamy, aż masa będzie lekka i puszysta. Przesiewamy mąkę i łączymy ją z masą za pomocą łyżki. Czekoladę i śliwki kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do ciasta razem ze skórką pomarańczową. Nakładamy ciastka łyżką na blasze wysmarowanej tłuszczem. Zostawiamy im trochę miejsca na wyrośnięcie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 10-12 min. Ciasteczka powinny być z wierzchu chrupiące a w środku miękkie.


Smacznego!

piątek, 30 września 2011

Dzień chłopaka!

Jako, że nie mam i nie wiem czy będę miała zdjęcia tegorocznego wypieku, wstawiam pomysł na cupcakesy sprzed roku. Ciężko mi odtworzyć przepis, szczególnie na samo ciasto, więc traktuję to bardziej jako wspomnienie :) Dopiero zaczynałam wtedy moją kulinarną "karierę" i wszystko robiłam raczej po omacku. Nie miałam jeszcze foremek do muffinek i prawie wszystkie mi wtedy wypłynęły i do tego nie wyrosły! Na szczęście dekoracja je uratowała ;)


 Od góry od lewej: nutka, malaga, sucharek, bóbr i pająk.

Muffinka: czekoladowa
Dekoracje: krem budyniowy, krem budyniowy z czekoladą, czekolada roztopiona, starta czekolada, ryż jako zęby bobra, mini-sucharek, malaga - kupione.

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka! (:

wtorek, 30 sierpnia 2011

Sernikobrownies



Zjawiskowe ciasto! Zawsze chciałam je zrobić i nie zawiodłam się - niebo w gębie. Połączenie wyrazistego brownie z aksamitnym sernikiem. Rewelacja.
Przepraszam za tak długą przerwę - po prostu różne okoliczności się na siebie ponakładały, w tym wakacyjne wyjazdy i dopiero teraz zebrałam się, aby wstawić post. Oczywiście brak aktywności na blogu nie oznacza, że przestałam piec - co to, to nie! ;)


Składniki (na dużą blachę):

na brownie
250 g gorzkiej czekolady
250 g masła lub margaryny
1,5 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kilka kropli olejku waniliowego
duża szczypta soli
4 jajka
4 czubate łyżki kwaśnej śmietany
4 łyżki kakao

na sernik
500 g zmielonego twarogu
2/3 szkl. cukru
2 jajka
2 łyżki mąki


Masło i czekoladę roztop w kąpieli wodnej i dokładnie wymieszaj. W osobnej misce wymieszaj mąkę, cukier, sól i kakao. Dolej masło z czekoladą, jajka, śmietanę i olejek waniliowy, zmiksuj na gładką masę.
Składniki na sernik dokładnie zmiksuj (dobrze jest użyć końcówki miksera z ostrzami, aby sernik był extragładki).
Dużą prostokątną formę do pieczenia wysmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia. Odłóż pół szklanki masy brownie, a resztę wyłóż na blachę. Na to połóż masę serową, a z pozostałej masy brownie ułóż fantazyjne wzorki, mieszając patyczkiem do szaszłyka. W przepisie na mniejszą blachę trzeba było piec przez 25 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, ale my piekłyśmy w piekarniku z termoobiegiem rozgrzanym do 150 stopni przez ok. 35 min.



Wariacje na temat Brownie